Radomiak – Śląsk: cios za cios w Radomiu

Erik Exposito
Erik Exposito PressFocus

Śląsk Wrocław pozostaje jedną z dwóch niepokonanych w tym sezonie drużyn na boiskach PKO Ekstraklasy. W sobotnim meczu 8. kolejki drużyna Jacka Magiery w wyjazdowym meczu zremisowała 1:1 z Radomiakiem Radom.

Podział punktów w Radomiu

Mecz w Radomiu mógł się świetnie rozpocząć dla gospodarzy, ale w ósmej minucie piłka po ładnym strzale Luisa Machado zza pola karnego trafiła w poprzeczkę. Wrocławianie mogli odpowiedzieć dziesięć minut później, ale po dobrym dośrodkowaniu Pawłowskiego z kilku metrów spudłował Exposito.

Hiszpański napastnik zrehabilitował się w 24. minucie wykorzystując błąd bramkarza Radomiaka. Majchrowicz niepotrzebnie wyszedł poza pole karne i został minięty przez Exposito, który następnie pozostało już tylko trafić do pustej bramki, co też uczynił.

Radość Śląska z prowadzenia nie trwała jednak długo, bowiem pięć minut później Radomiak doprowadził do wyrównania. Kapitalną akcją popisał się Leandro Rossi, który wbiegł z piłką w pole karne z prawej strony, zwiódł jednego z rywali i pięknym uderzenie umieścił futbolówkę w samym okienku bramki. Wynik 1:1 utrzymał się do końca pierwszej połowy.

W drugiej połowie również nie brakowało dobrych sytuacji. W 60. minucie po raz drugi na listę strzelców mógł się wpisać Leandro Rossi, ale tym razem uderzył niecelnie. W kolejnych minutach częściej do głosu dochodzili goście, ale nie potrafili znaleźć sposobu na pokonanie Majchrowicz, który za wszelką cenę chciał się zrehabilitować za błąd popełniony w pierwszej połowie. Bramkarz Radomiaka bronił uderzenia między innymi Mączyńskiego i Quintany.

Wynik 1:1 utrzymał się do ostatniego gwizdka sędziego.

Komentarze