Pogoń na krawędzi. Borek nie gryzie się w język i ostrzega

Pogoń Szczecin znów znalazła się pod ostrzałem po ligowym meczu z Termalica. Według Mateusza Borka obraz zespołu w drugiej połowie był alarmujący. Portowcy są jego zdaniem kandydatem do spadku.

Kamil Grosicki
Obserwuj nas w
PressFocus Na zdjęciu: Kamil Grosicki

Pogoń Szczecin musi bronić się przed spadkiem z Ekstraklas

Pogoń Szczecin miała walczyć o awans do europejskich pucharów, a tymczasem coraz częściej pojawia się w kontekście walki o utrzymanie w Ekstraklasie. Po spotkaniu z Termaliką głos w Kanale Sportowym zabrał Mateusz Borek i nie zostawił na zespole suchej nitki.

– Ja wczoraj oglądając drugą połowę Pogoń vs. Termalica, widziałem w drużynie ze Szczecina trupy. W tym składzie personalnym Pogoń jest kandydatem do spadku. Co robił Thomas Thomasberg podczas przerwy zimowej skoro drużyna jest nieprzygotowana? – powiedział Borek.

POLECAMY TAKŻE

Pogoń miała wykorzystać zimową przerwę na odbudowę formy i poprawę fizyczności. Na boisku efektów jednak nie widać. Brak intensywności, słaba reakcja po przerwie i problemy z utrzymaniem tempa meczu to sygnały, które w lidze często kończą się dramatem.

Szczególnie mocno wybrzmiał wątek Kamila Grosickiego. Borek nie ukrywał, że lider zespołu jest daleki od optymalnej dyspozycji. Jednocześnie zwrócił uwagę na problem, który wykracza poza jednego zawodnika. – Kamil Grosicki jest bez formy. To nie ulega kwestii. Zastanawiam się jednak, co by było gdyby wyciąć go z tego składu. Kto by tam kreował sytuacje? – zapytał retorycznie.

Kamil Grosicki został wygwizdany przez fanów Pogoni. Sam zawodnik już odniósł się do tej sytuacji mówiąc, że nie ucieka od odpowiedzialności i zrobi wszystko, by gra Portowców była lepsza. Tymczasem sytuacja klubu w tabeli PKO Ekstraklasy jest wręcz dramatyczna. Według wyliczeń Piotra Klimka jedna z drużyn: Pogoń, Widzew, Legia niemal na pewno spadnie z ligi.

Zobacz również: Ten element gry króluje w Ekstraklasie. Robi ogromną różnicę