Konoplanka opowiedział o transferze do Cracovii

Jewhen Konoplanka
Obserwuj nas w
Pressfocus Na zdjęciu: Jewhen Konoplanka

Jewhen Konoplanka związał się z Cracovią półrocznym kontraktem. To zaskakujący transfer. Ukrainiec zdradził przyczynę takiego ruchu.

  • Półroczny kontrakt z Cracovią w piątek podpisał Jewhen Konoplanka
  • Były zawodnik Schalke i Sevilli deklaruje, że jest gotowy na duże granie
  • Ukrainiec przyznał też jakie statystyki chciałby mieć na koniec tego sezonu

Konoplanka gotowy do duże granie

W piątek Cracovia potwierdziła jeden z największych transferów w historii Ekstraklasy. Na polskich stadionach swoje umiejętności prezentował będzie Jewhen Konoplanka. Ukrainiec to były gracz Schalke, czy Seviili. Dlaczego zatem postanowił przenieść się do Polski?

Rozmawiałem z prezesem, następnie z trenerem. Powiedzieli mi, że chcą zobaczyć mnie w Krakowie. To była przyjemność, rozmowy przebiegały w rodzinnej atmosferze. Dlatego zdecydowałem się na przyjście tutaj. To świetne uczucie, kiedy czujesz się potrzebny. To zaszczyt, że mogę tu być. Swoją grą i zaangażowaniem chcę dawać dobry przykład – powiedział Konoplanka w rozmowie z oficjalnym kanałem Cracovii w serwisie Youtube. Zawodnik ten zdradził także swoje ambicje na resztę sezonu 2021/2022.

Myślę, że zdobywanie bramek i asyst nie jest najważniejsze. Chcę zdobywać trzy punkty w każdym meczu. Chcę byśmy wraz z kolegami z drużyny mogli się cieszyć po każdym meczu. Powiedzmy, że chciałbym do końca sezonu zaliczyć pięć bramek i pięć asyst – zdradził Ukrainiec, który przekazał jak jego zdrowie.

 – Czuję się bardzo dobrze. Jestem zdrowy, ostatnia kontuzja była dawno, osiem miesięcy temu. To był ciężki okres, ale taki jest futbol. Staram się o tym zapomnieć. Teraz staram się przypomnieć o sobie tym, którzy o mnie zapomnieli. Chcę pokazać, że wciąż mogę grać na wysokim poziomie. Chcę pokazać, że wciąż mogę grać na wysokim poziomie. Jestem zdrowy, głodny zwycięstw i gry – podkreślił nowy nabytek Cracovii.

Czytaj także: Pomagają nietoperzom, a stroje robią z odpadów po kawie

Komentarze