Jop wskazał problem Wisły. Te liczby mówią wszystko

Wisła Kraków zremisowała z Widzewem Łódź w 11. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Mariusz Jop nie krył niedosytu, mówiąc o tym na konferencji prasowej cytowanej przez WislaPortal.pl.

Mariusz Jop
Obserwuj nas w
fot. BEAUTIFUL SPORTS Pressphoto Agency / Alamy Na zdjęciu: Mariusz Jop

Mariusz Jop zobaczył to, czego zabrakło Wiśle

Wisła Kraków wróciła z Łodzi z jednym punktem. Chociaż zdaniem trenera Mariusza Jopa jej występ dawał podstawy, aby liczyć na znacznie więcej. Szkoleniowiec Białej Gwiazdy docenił postawę swoich podopiecznych, ale jednocześnie podkreślił, że brak skuteczności przesądził o tym, że Krakowianie nie wywieźli kompletu punktów.

– Chciałem pogratulować zespołowi, bo z mojej perspektywy, było to spotkanie bardzo dobre w naszym wykonaniu. Oczywiście zabrakło nam zdobyczy bramkowej, natomiast jeżeli chodzi o to, jak pracowaliśmy, jak ten mecz przebiegał, jesteśmy z niego bardzo zadowoleni. Odbieramy to jako jednak stratę dwóch punktów – przyznał Jop na pomeczowej konferencji prasowej cytowanej przez serwis WislaPortal.pl.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

Trener Białej Gwiazdy zwrócił uwagę na statystyki, które jego zdaniem dobrze oddają przebieg rywalizacji. Wskaźnik goli oczekiwanych (xG) wyniósł 2,5 po stronie Wisły i 0,6 w przypadku Widzewa Łódź. Mimo przewagi w kreowaniu sytuacji goście nie znaleźli sposobu na pokonanie bramkarza gospodarzy.

– Myślę, że w tych spotkaniach, które graliśmy na wyjazdach, byliśmy zdecydowanie najbliżej zgarnięcia pełnej puli. Myślę, że tutaj statystyki xG 2,5 do 0,6 są dosyć wymowne. No ale czasami tak bywa. Trzeba też doceniać ten jeden punkt, bo w końcowym rozrachunku będzie miał on na pewno znaczenie – zaznaczył szkoleniowiec Krakowian.

Jop dostrzegł również pozytywy w grze defensywnej zespołu, który zachował czyste konto. Największy niedosyt pozostawiła jednak skuteczność pod bramką rywala. – Cieszy gra na „zero z tyłu”, cieszy to, jak dużo stworzyliśmy sytuacji. Tak jak mówiłem na początku, zabrakło nam skuteczności przy ich realizacji – podsumował trener Wisły.

Krakowski zespół swoje kolejne spotkanie rozegra już 24 października. Zmierzy się wówczas w roli gospodarza z Rakowem Częstochowa. Mecz zacznie się o godzinie 20:15.

POLECAMY TAKŻE