Piłkarze Unionu Berlin
Piłkarze Unionu Berlin fot. PressFocus

Union bez hamulców, rekordowa seria trwa

Union Berlin kontynuuje fantastyczną serię. Zespół ze stolicy Niemiec jest już niepokonany od siedmiu ligowych spotkań (klubowy rekord), a w niedzielę odniósł trzecie kolejne zwycięstwo. Podopieczni Ursa Fischera tym razem znaleźli sposób na FC Koeln, wygrywając na jego stadionie 2:1.

Czytaj dalej…

Goście, którzy w tym sezonie doznali tylko jednej porażki, do niedzielnego meczu przystępowali w roli zdecydowanego faworyta. Nic bowiem nie wskazywało na to, aby jedenastka z Kolonii mogła w tym spotkaniu odnieść swoje pierwsze ligowe zwycięstwo.

Pierwsza połowa niedzielnego meczu była wyrównana i zakończyła się wynikiem remisowym. W 27. minucie na listę strzelców wpisał się napastnik Unionu Taiwo Awoniyi, który mimo obecności obok siebie dwóch przeciwników zdołał opanować piłkę na skraju pola karnego, a następnie uderzeniem z trzynastu merów pokonał bezradnego bramkarza.

Gospodarzom udało się doprowadzić do wyrównania w 36. minucie po stałym fragmencie gry. Po dośrodkowaniu Ondreja Dudy z rzutu wolnego z prawej strony pola karnego piłkę do bramki z kilku metrów uderzeniem głową skierował Iljas Schiri.

W drugiej połowie wynik długo nie ulegał zmianie, ale Union konsekwentnie szukał swoich okazji. W 72. minucie prowadzący to spotkanie sędzia podyktował rzut karny po tym jak nieprzepisowo swojego rywala powstrzymywał Salih Ozcan. Goście mieli więc doskonałą okazję do ponownego wyjścia na prowadzenie.

Piłkę na jedenastym metrze ustawił Max Kruse, ale do siatki udało mu się trafić na raty, bowiem z jego pierwszym strzałem świetnie poradził sobie bramkarz FC Koeln. Przy dobitce był już jednak bezradny. Jak się okazało był to gol na wagę czwartego zwycięstwa w tym sezonie, które pozwoliło Unionowi umocnić się w czołówce ligowej tabeli. Aktualnie drużyna z Berlina plasuje się na piątym miejscu i ma zaledwie cztery punkty mniej od prowadzącego Bayernu Monachium.

Komentarze