Tuchel wróci do pracy? Przygląda mu się gigant

Thomas Tuchel
Pressfocus Na zdjęciu: Thomas Tuchel

Julian Nagelsmann jest krytykowany za to jak spisuje się Bayern. Mistrz Niemiec nie zapomina, że na rynku dostępny jest Thomas Tuchel.

  • Thomas Tuchel pozostaje bez pracy od momentu zwolnienia z Chelsea
  • Dla Niemca jest z potencjalnych kierunków pracy to powrót do kraju
  • Szkoleniowcowi temu przygląda się Bayern

Nagelsmann stąpa po cienkim gruncie

Bayern zaliczył piorunujący początek bieżącego sezonu. Bawarczycy już bez Roberta Lewandowskiego wygrali Superpuchar Niemiec, a w Bundeslidze gromili kolejnych rywali. Aktualnie monachijczycy zmagają się jednak z kryzysem formy na krajowym podwórku. Podopieczni Juliana Nagelsmanna nie wygrali żadnego z czterech ostatnich meczów. Niedawno ulegli Augsburgowi i w rezultacie wypadli z czołowej czwórki tabeli. Do liderującego Unionu tracą pięć punktów.

Julian Nagelsmann prowadzi Bayern od ponad roku. Bieżąca kampania jest dla niego drugą na ławce trenerskiej monachijczyków. Kontrakt Niemca obowiązuje aż do 30 czerwca 2026 roku. Kryzys jego zespołu wywołuje jednak opinie, że 35-letni szkoleniowiec może przedwcześnie zakończyć przygodę z trenowaniem monachijczyków.

Bayern nie zamierza aktualnie zwalniać Nagelsmanna. Zwłaszcza, że dopiero po tym sezonie w życie wejdzie klauzula, która umożliwiałaby mistrzowi Niemiec korzystne warunki zakończenia współpracy. W przypadku braku poprawy wyników w październiku (przed Bayernem trudny terminarz), posada 35-latka byłaby pod znakiem zapytania. Opiekunowi monachijczyków życia nie ułatwia to, że na rynku trenerów bez kontraktu jest zwolniony z Chelsea Thomas Tuchel. Niemiec może pochwalić się wygraniem Ligi Mistrzów w 2021 roku, co zapewne robi na Bayernie dobre wrażenie.

Czytaj także: Nagelsmann tęskni za Lewandowskim? Wymowne słowa trenera Bayernu

Komentarze