Lucas Alario
Lucas Alario fot. PressFocus

Festiwal bramek w Leverkusen! Genialny gol na otarcie łez

Bayer Leverkusen pokonał Borussię M’Gladbach 4:3 (2:2) w meczu 7. kolejki Bundesligi. Spotkanie było bardzo emocjonujące, a bramki które padały były bardzo widowiskowe. Na szczególne uznanie zasługuje gol Lazaro z doliczonego czasu gry drugiej połowy. Szwajcar pokonał bramkarza tak zwanym skorpionem.

Czytaj dalej…

W mecz zdecydowanie lepiej weszli goście. W pierwszej połowie byli dominującą drużyną, dlatego w 18. minucie wyszli na prowadzenie. Wtedy to po faulu Hradeckyego sędzia wskazał na jedenastkę. Do rzutu karnego podszedł Stindl, którzy strzałem w środek bramki pokonał bramkarza.

Gospodarze odpowiedzieli w 27. minucie. Fantastycznym uderzeniem popisał się Alario. Otrzymał podanie od Diabyego na skraj pola karnego i technicznym strzałem prosto w okienko bramki dał swojej drużynie wyrównanie.

Borussia M’Gladbach nie zamierzała oddać prowadzenia, dlatego już po trzech minutach ponownie pokonała Hradeckyego. Piłkę przed polem karnym prowadził wtedy Thuram. Po niefortunnej interwencji jednego z zawodników Aptekarzy futbolówka znalazła się pod nogami Stindla, który był w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Doświadczony Niemiec pewnie wykorzystał swoją okazję.

Pod koniec pierwszej połowy Aptekarze ponownie doprowadzili do wyrównania. W 41. minucie Wirtz postanowił dośrodkować ze skrzydła w pole karne. Tam pojedynek z obrońcą i bramkarzem wygrał Alario, który strzałem głową do pustej bramki ponownie wpisał się na listę strzelców.

W drugiej połowie gospodarzom udało się pierwszy raz w tym meczu wyjść na prowadzenie. W 68. minucie bramkę zdobył niezawodny Bailey. Jamajczyk otrzymał prostopadłe podanie w pole karne od Diabyego. Mimo ostrego kąta zdecydował się na strzał i posłał piłkę między nogami bramkarza.

W 82. minucie Aptekarze podwyższyli prowadzenie. Wtedy to podanie otrzymał Amiri, który wbiegł w pole karne. Niemiec posłał mocne płaskie zagranie wzdłuż piątego metra, a tam znalazł się Baumgartlinger, który pewnie wykończył akcję.

Goście pod koniec meczu zdołali jednak złapać kontakt. W 94. minucie na listę strzelców wpisał się Lazaro. Zdobył on doskonałą bramkę. Po dośrodkowaniu Hermanna Szwajcar oddał strzał z tak zwanego skorpiona wprost w okienko bramki. Było już jednak za późno, aby zdobyć jeszcze jednego gola, dlatego końcowy rezultat to 4:3.

Komentarze