W sobotę w Niemczech wygrywali faworyci. Podsumowanie 1. kolejki Bundesligi

Piłkarze Borussi Dortmund
Pressfocus Na zdjęciu: Piłkarze Borussi Dortmund

Sobota obfitowała w wiele spotkań w Bundeslidze. W grze było aż 12 zespołów, a każdy z meczów był fantastycznym popisem skuteczności napastników. Wygrywali głównie faworyci, choć zdarzyły się także niespodzianki. Zapoznajcie się z naszą relacją z tych meczów.

Po cztery gole w meczach w Berlinie i Moenchengladbach

Pięć z sześciu zaplanowanych na sobotę meczów w Bundeslidze rozpoczęło się o godzinie 15:30. Już w 1. kolejce kibice mogli obejrzeć derby Berlina, które po raz piąty z rzędu na swoją korzyść rozstrzygnęli piłkarze Unionu Berlin. Dzięki bramkom Siebatcheu, Beckera i Knoche gospodarze wygrali 3:1. Na ich trafienia Hertha odpowiedziała tylko jedną bramką, autorstwa Dodiego Lukebakio. 

Takim samym rezultatem zakończyło się starcie Borussi Moenchengladbach z Hoffenheim. Prowadzenie objęli goście, którzy już od 19 minuty grali w osłabieniu po tym jak drugą żółta kartkę w przeciągu czterech minut obejrzał Posch. Gospodarze jeszcze przed przerwą doprowadzili do wyrównania, a w drugiej połowie dzięki bramkom Thurama i Elvediego pewnie wygrali.

Goście z Mainz i Freiburga w dobrej rofmie

Ważne zwycięstwo na rozpoczęcie sezonu odnieśli piłkarze Mainz, którzy mierzyli się na wyjeździe z VFL Bochum. Na gola Onisiwo odpowiedział Stoger i do przerwy tablica świetlna pokazywała wynik 1:1. W drugiej odsłonie meczu kolejną bramkę dołożył dobrze dysponowany tego wieczora Austriak i goście wygrali 2:1. Bliscy wyjazdowego zwycięstwa byli także piłkarze Werderu Brema, którzy po pierwszej połowie prowadzili z Wolfsburgiem 2:1. Dzięki trafieniu Guilavoguiego gospodarze wyrównali na 2:2 i uniknęli porażki. 

Imponujące zwycięstwo w pierwszym meczu w nowym sezonie odniósł Freiburg, który mierzył się z Augsburgiem. Do przerwy było 0:0, ale po zmianie stron rozstrzelali się goście, którzy wygrali aż 4:0. Gole strzelali kolejno: Gregoritsch, Grigo, Ginter i Doan.

W Dortmundzie tym razem zapachniało malizną

Najciekawiej zapowiadało się starcie Borussi Dortmund z Bayerem Leverkusen. Mecze tych dwóch drużyn od wielu lat obfitowały w wiele bramek i kibice spodziewali się, że nie inaczej będzie i tym razem. Spotkanie na Signal Iduna Park toczone było na dużej intensywności, jednak tym razem nie uświadczyliśmy zbyt wielu bramek.

Borussia Dortmund objęła prowadzenie już w 10 minucie za sprawą przytomnego zachowania Marco Reusa. Niemiec dobił do bramki sparowany przez Hradeckiego strzał i dał gospodarzom prowadzenie. W drugiej połowie spotkania oba zespoły miały wiele okazji do strzelenia gola, ale brakowało szczęścia, lub niekiedy zwyczajnie skuteczności. Bayer Leverkusen trafił do siatki dwukrotnie, ale oba gole zostały zdobyte z pozycji spalonych. Chwilę przed końcem meczu z boiska wyleciał Lukas Hradecky za zagranie piłki ręką poza polem karnym, a sędzia odgwizdał koniec spotkania.

Wyniki sobotnich meczów 1. kolejki Bundesligi

Union Berlin – Hertha Berlin 3:1 (1:0) Siebatcheu 32’, Becker 50’, Knoche 54’, Lukebakio 85’

Borussia Moenchengladbach – TSG Hoffenheim 3:1 (1:1) Skov 25’, Bensebaini 42’, Thuram 71’, Elvedi 78’

VFL Bochum – FSV Mainz 1:2 (1:1) Onisiwo 26’, Stoger 39’, Onisiwio 77’

Augsburg – Freiburg 0:4 (0:0) Gregoritsch 46’, Grifo 48’, Ginter 61’, Doan 78’

Borussia Dortmund – Bayer Leverkusen 1:0 (1:0) Reus 10’

Komentarze