Bezbarwny Bayern znów zawodzi, Gikiewicz bohaterem

Julian Nagelsmann
fot. PressFocus Na zdjęciu: Julian Nagelsmann

Bayern Monachium kontynuuje fatalną passę w Bundeslidze. Tym razem musiał uznać on wyższość Augsburgowi, który wygrał na własnym terenie 1-0. Bohaterem gospodarzy okazał się Rafał Gikiewicz, który do ostatniej minuty skutecznie bronił dostępu do swojej bramki.

  • Augsburg pokonał Bayern Monachium 1-0
  • Rafał Gikiewicz w fantastycznym stylu zatrzymał ofensywę Bawarczyków
  • Po siedmiu meczach mistrzowie Niemiec mają na swoim koncie zaledwie 12 punktów

Bayern Monachium kopie sobie coraz większy dołek

Bayern Monachium w Bundeslidze i Lidze Mistrzów to w obecnym sezonie dwa zupełnie różne zespoły. Na arenie międzynarodowej Bawarczycy radzą sobie wyśmienicie, natomiast na krajowym podwórku notują wpadkę za wpadką. Przed sobotnim meczem mieli na swoim koncie trzy kolejne spotkania bez zwycięstwa, a potyczka z Augsbugiem jedynie pogłębiła występujące problemy.

Przywykliśmy już do tego, że mistrzowie Niemiec dominują każdego swojego przeciwnika. Nie inaczej było i tym razem, bowiem goście od samego początku zostali zepchnięci do głębokiej defensywy. Bayern przeważał w posiadaniu piłki, stwarzał sobie więcej sytuacji strzeleckich, choć w pierwszej połowie zbyt często dopuszczali rywala do głosu. Pomimo wielu okazji, na przerwę schodziliśmy z bezbramkowym remisem.

Po zmianie stron sytuacja wyglądała podobnie, choć podopieczni trenera Juliana Nagelsmanna dokręcili śrubę jeszcze bardziej. Nieoczekiwanie na prowadzenie jako pierwsi wyszedł Augsburg. W 59. minucie wykorzystał on moment nieuwagi, a Mergim Berisha skierował piłkę do siatki z najbliższej odległości po asyście Iago.

Bayern ruszył do ataków, a Rafał Gikiewicz nie mógł narzekać na brak pracy. Ze swoich obowiązków spisywał się natomiast doskonale i nie dopuścił do utraty bramki. Na szczególną uwagę zasługuje jego wygrany pojedynek z Leroyem Sane z 73. minuty.

Do ostatniego gwizdka arbitra Augsburg utrzymał korzystny wynik. Oznacza to, że Bayern po siedmiu spotkaniach ma na swoim koncie zaledwie 12 punktów i spadł w ligowej tabeli już na czwartą lokatę.

Komentarze