Napastnicy nie zawiedli, Chelsea goni ligową czołówkę

Olivier Giroud
Olivier Giroud Pressfocus

Piłkarze Chelsea w poniedziałkowym meczu z Newcastle United zaprezentowali się dobrze i zasłużenie triumfowali 2:0. Tym samym londyńczycy awansowali na czwarte miejsce w tabeli Premier League. Goście pozostali tuż nad strefą spadkową.

W poniedziałkowy wieczór na Stamford Bridge miał miejsce ostatni mecz w 24. kolejce Premier League. Chelsea pod wodzą Thomasa Tuchela nie przegrała meczu i zamierzała kontynuować tę dobrą serię. Plany te chciało zepsuć Newcastle, które znajdowało się tuż nad strefą spadkową, ale ostatnio pokonało 3:2 Southampton.

Gol na przełamanie

Od samego początku Chelsea była lepszą drużyną. Londyńczycy przeważali w posiadaniu piłki oraz oddawali dużo strzałów na bramkę rywala. Okazje na gola mieli między innymi Marcos Alonso oraz Cesar Azpilicueta. Hiszpanom brakowało jednak precyzji.

Wraz z upływem czasu sytuacja na boisku nie zmieniła się. The Blues nie wytrąciła z rytmu nawet sytuacja, gdy po 20 minutach gry boisko z urazem opuścił Tammy Abraham. Jego miejsce zajął Olivier Giroud. Francuz wpisał się na listę strzelców w 31. minucie, po indywidualnej akcji Timo Wernera, który zagrał w pole karne. Karl Darlow wybił futbolówkę wprost do Francuza, a ten uderzył w sam środek bramki.

Osiem minut później było już 2:0. Mason Mount dośrodkował w szesnastkę, gdzie czekał już Werner. Niemiec dość szczęśliwie otrzymał piłkę i umieścił ją w siatce. Dla 24-latka to niezwykle istotne trafienie, ponieważ strzelił gola w Premier League pierwszy raz od 7 listopada.

Sparingowe tempo

Po przerwie na Stamford Bridge działo się zdecydowanie mniej. Chelsea wciąż przeważała w najważniejszych statystykach, ale nie forsowała specjalnie tempa. Miała bowiem dwubramkowe prowadzenie, a Newcastle prezentowało się fatalnie. Sroki nie miały pomysłu, jak zaskoczyć przeciwnika i pokonać Kepę, który wrócił do składu po długiej nieobecności. Hiszpan miał spokojny wieczór i tylko kilkukrotnie został zmuszony do interwencji. W 74. minucie efektownie obronił strzał głową Joe’a Willocka. Finalnie The Blues triumfowali 2:0.

W kolejce numer 25, Chelsea zmierzy się na wyjeździe z Southampton. Jeszcze trudniejsze zadanie będzie miało Newcastle, które uda się do Manchesteru, aby zmierzyć się z Czerwonymi Diabłami.

Komentarze

Comments 22 comments

Mecz pod pełną kontrolą , od początku do końca byliśmy stroną przeważająca , cieszy gol Wernera i kolejny dobry mecz w jego wykonaniu , na plus też Hudson-Odoi i tak swoją drogą fajnie wygląda na tym wahadle , niedługo gramy z Atletico i United więc zobaczymy czy naprawdę jest lepiej .

Mało przekonujące zwycięstwo po mało urodziwych bramkach, słaba druga połowa. Ofensywa nadal chimeryczna, brakuje klarownych sytuacji i akcji gdzie rywal jest po prostu rozklepany, takie przeciętne Newcastle to by dzisiaj zostało rozsmarowane po murawie przez City, to pokazuje jak dużo jeszcze do poprawy w grze chelsea. Kovacic dzisiaj profesor, Odoi też fajnie, mógł dziś chociaż bramkę zdobyć. Mount najsłabszy na boisku

Mówiłem już dawno, że prędzej Lampard wyleci z tego klubu niż Kepa. W zeszłym tygodniu proponowałem zakład o to, że Kepa będzie w przyszłym sezonie pierwszym bramkarzem. Lamparda nie ma, Kepa wraca do składu i nawet bez Silvy, a z wyśmiewanym Rudigerem i Christensenem Chelsea wygrywa 2:0. No cóż, po raz kolejny powtórzę: “Kto ma rację dzień wcześniej od innych ten przez dobę uchodzi za idiotę”.

Najważniejszy sprawdzian czyli dwumecz z Atletico już wkrótce. Hiszpanie oczywiście wciąż będą faworytem, ale w tym momencie przynajmniej widać jakieś szanse na pozytywny wynik. Z kolei jeszcze niedawno jedyną szansą na zwycięstwo było to, że po 50 wrzutce piłkarze Atletico padną ze śmiechu.

Wywołałes mnie do tablicy więc jestem 😉 Witam Cię EdenCameBack, zacznę od tego ,że nie odpowiedziałeś mi w tamtym temacie , więc zapytam jeszcze raz tutaj ☺️ tak więc co Ty widzisz w tym Kepie ? Fakt faktem że jego pierwszy sezon nie był tak zły jak późniejsze , ale on nigdy wybitny nie był , nie przypominam sobie jego spektakularnych interwencji tak jak w przypadku Cecha czy Courtuisa , tylko tyle że nie popełniał tak fatalnych błędów jak w tym czy zeszłym sezonie , a od bramkarza za 80 baniek można wymagać więcej 😉

Nic w nim wybitnego nie widzę. Trzy punkty:
1. Uważam go za lepszego bramkarza od Mendyego, którego gra nogami jest beznadziejna, popełnia sporo błędów i często wychodzi z bramki bez żadnego powodu co skutkuje nieporozumieniami z obrońcami lub faulem i w konsekwencji rzutem karnym.
2. Uważam, że za Sarriego grał dobrze (nie był rewelacyjny, ale po prostu był dobry) i w tamtym sezonie był to upgrade w stosunku do Courtoisa, który w Chelsea nie pokazał nic wybitnego i nie zbliżył się do formy z Atletico.
3. Uważam, że Kepa był kozłem ofiarnym Lamparda, który to starał się zrzucić całą winę swojej niekompetencji na niego. Kibice temu wtórowali i te rzeczy wraz ze stosunkowo młodym wiekiem oraz ciążącą kwotą transferu spowodowały spadek formy, brak wiary w siebie, częste błędy itp. To z kolei sprowadzało jeszcze większy hejt, a to jeszcze gorszą formę itd. Skutek był widoczny.

Jeżeli chodzi o punkt 1
Mendy chociaż nie kosztował 80 baniek , też wybitny nie jest ale chociaż dużo tańszy
2 Tutaj jestem się w stanie zgodzić
3 fakt że za Lamparda obrona grała słabo teraz wygląda to lepiej , ale aby przyznać że ja się myliłem a Ty Miałeś rację zaczekam do końca sezonu , póki co wychodzi na Twoje bo już z 9 miejsca przesunęliśmy na 4 .

A i jeszcze odniose się do ,,niekompetencji Lamparda ” – Może po prostu zbyt szybko został rzucony na tak szeroka wodę , może trzeba było zbierać pierwsze doświadczenie w klubach gdzie nie ma takiej presji ale to już przeszłość , po prostu zarząd zaryzykował i się nie udało .

No przecież moje wszystkie zarzuty opierają się na tym, że został trenerem takiego klubu jak Chelsea po 1!!! sezonie w Championship. Nie miałbym nic przeciwko, a wręcz bardzo by mnie ucieszyło gdyby tym trenerem został za jakieś 5-10 lat po sprawdzeniu się i zebraniu doświadczenia.

Tak, dopóki ponownie nie okaże się, że mam rację. Ale wtedy ponownie przyjdą eksperci jak Ty i wymyśla coś innego 😉

EdenCameBack
Tuchel potwierdził , że pierwszym bramkarzem nadal jest Mendy , a Kepa wystąpił tylko po to aby złapać trochę rytmu meczowego , ale od następnego meczu do bramki wróci Mendy , dodam tylko że w zeszłym sezonie w pięciu najsilniejszych ligach europejskich Kepa pod względem skuteczności obronionych strzałów zajął 117 miejsce na 121 bramkarzy , ja wiem że Ty uważasz że to nie jego wina lecz Franka , ale Mendy też pod wodzą Franka miał dużo lepsze statystyki niż Kepa.

,,Edou pozostaje numerem jeden, to niepodważalne. Było to jasne przed tym meczem i wciąż to się nie zmienia. Cieszę się, że Kepa zagrał i zachował drugie czyste konto. To był moment, aby pozwolić mu poczuć rytm i nabrać pewności siebie. Liczyliśmy na jego dobry występ, ale od tej pory Edou znów wraca do bramki – odpoczął fizycznie i psychicznie i wciąż jest numerem jeden ”- zapewnił Thomas Tuchel

No przecież mówiłem od początku, że Kepa będzie pierwszym bramkarzem w kolejnym sezonie. Powrót do bramki w meczu ligowym jest tylko pierwszym krokiem. Tuchel musiałby być idiotą, żeby od tak zrobić wymianę bramkarzy. Co do liczby obronionych strzałów tłumaczyłem to już tyle razy, że nie chce mi się ponownie.

Tak tak tłumaczyłes , ale też twierdziłeś że każdy bramkarz jaki by nie bronił będzie miał słaby % obronionych strzałów przez sposób gry jaki panował za Lamparda i rzeczywiście Kepa i Caballero mieli słaby , ale Mendy miał już znacznie lepszy mimo że trenerem nadal był Lampard .

Moim zdaniem Nasz rację , inni kibice Chelsea zrobili z Mendyego super bramkarza a prawda jest taka , że początek może miał dobry ale po kilku meczach zaczął puszczać każdy trudniejszy strzał + popełniał proste błędy prowadzące do utraty bramki lub groźnej sytuacji bramkowej przeciwnika .

Tak tak 😉
Za to Kepa bronił wszystko i nigdy nie popełnił błędu a jego gra nogami jest wręcz wspaniała co było widać nawet w ostatnim meczu jak podawał w trybuny , Możecie sobie mówić co chcecie ale moim zdaniem Kepa absolutnie nie jest wart 80 mln które za niego zapłacono i ten oraz poprzedni sezon upewnił mnie w tym przekonaniu i powiem więcej gdybym miał do wyboru wydać 25 mln na Mendyego a 80 mln na Kepe to wolę tego pierwszego bo mimo że Mendy to nie jest top ale po 1 jest dużo tańszy po 2 Kibice innych nie mieliby z nas beki że stoi ręcznik za 80 kawałków / chociaż to akurat nie problem 🙂 przynajmniej dla mnie 3 Człowiek by się nie denerwował że gość za tyle kasy jest zwyczajnie przeciętnym bramkarzem .

Kolejny mecz pod kontrolą, kolejna wygrana i kolejne czyste konto. Co prawda wygrane nie z drużynami z Topu ale ważne , że Chelsea punktuje. Fajnie , że Timo się przełamał i fajnie , że też asystuje. Mam nadzieję, że pójdzie z górki już. Tuchel póki co trzyma się kurczowo grą z wahadłami co przy mocniejszym przeciwniku może się nie sprawdzić. Druga sprawa to taka , że chyba Tuchel ma już swoją 11stke. Nie podoba mi się gra Jorginho czy Abrahama. No ale liczę jeszcze na rotację. Chelsea za Tuchela. 6 meczów, 5 wygranych , jeden remis. Gole. 8 strzelonych , jeden stracony , którego być nie powinno. Za Franka to podejrzewam byłoby 10 miejsce. Ciekawe gdzie są Ci co tak płakali , że zmiana trenera nic nie da.

Z oceną , że jest lepiej i zmiana trenera wyszła na dobre proponuję poczekać do końca sezonu , póki co jest nieźle , ale też trzeba uczciwie powiedzieć że rywale poza Tottenhamem który aktualnie też ma kryzys + do tego w meczu z nami grali bez H.Kane nie byli z najwyższej półki .

Gorzej niż za Franka nie będzie. Jak Tuchel osiągnie top4 to już zrobi ponad to co miało być pewniakiem za Lamparda. Mówisz o słabych rywalach , których Chelsea pokonała. Myślisz , że z Frankiem byśmy tak punktowali jak teraz ? No to powiem Ci , że nie.

A skąd możesz wiedzieć jakby to wyglądało? Potrafisz odtworzyć alternatywną rzeczywistość czy co? A przede wszystkim nie ma to żadnego znaczenia, bo Lamparda już z nami nie ma, ale jest Tuchel. I nie ma co po każdym meczu pisać jakby było gdyby cały czas był Lampard. Dodam tylko że z tymi samymi rywalami z którymi już grał Tuchel, Lampard zdobył 10pkt, Niemiec 13.