Grabara z trudnym powrotem do klubu. Stracił aż sześć goli!

Kamil Grabara
Obserwuj nas w
dpa picture alliance / Alamy Na zdjęciu: Kamil Grabara

Grabara wpuścił aż sześć bramek. Wolfsburg coraz bliżej spadku

Kamil Grabara w ciągu ostatnich kilku dni rozegrał dwa mecze dla reprezentacji Polski. W obliczu absencji Łukasza Skorupskiego selekcjoner Jan Urban postawił właśnie na niego. Grabara pomógł Biało-Czerwonym pokonać Albanię w półfinale baraży, ale przeciwko Szwecji nie zaliczył najlepszego występu. Teraz wrócił do zmagań ligowych, choć Wolfsburg po sobotnim spotkaniu nie ma powodów do radości.

Sytuacja Wolfsburga w Bundeslidze staje się coraz trudniejsza. Widmo spadku realnie zagląda w oczy piłkarzy, a po sobotniej porażce z Bayerem Leverkusen zrobiło się jeszcze trudniej. To starcie było realną szansą, aby wreszcie się przełamać i wrócić na właściwe tory. W pewnym momencie Wolfsburg prowadził nawet z Aptekarzami 3-1, ale ostatecznie piłkarze gości schodzili z boiska pokonani. Po zmianie stron Bayer odrobił straty i wygrał aż 6-3.

Dla Grabary to kolejne złe chwile na boiskach Bundesligi. Do przerwy dwukrotnie pokonał go Alejandro Grimaldo, a w drugiej połowie robili to również Patrick Schick, Edmond Tapsoba, Ibrahim Maza oraz Malik Tillman. Polskiemu bramkarzowi udało się wybronić pięć celnych strzałów, ale i tak statystyki są dla niego wyjątkowo brutalne.

Wolfsburg stracił w tym sezonie najwięcej bramek w całej stawce. Grabara aż 63 razy wyciągał piłkę z siatki.

Tylko u nas