REKLAMA
REKLAMA

Włosi nie dali złudzeń Estończykom, piękny gol Grifo

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: Goal.pl  |  11.11.2020 22:36
Włosi nie dali złudzeń Estończykom, piękny gol Grifo

Vincenzo Grifo  |  fot. PressFocus

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Reprezentacja Włoch bez kłopotu pokonała w środowy wieczór na Stadio Artemio Franchi w towarzyskim spotkaniu Estonię 4:0 (2:0). Tym samym team z południa Europy w bardzo dobrym nastroju podejdzie do niedzielnej potyczki z Polską, który rozegrany zostanie na MAPEI Stadium w Reggio nell'Emilia.

Reprezentacja Włoch w eksperymentalnym zestawieniu przystępowała do swojej potyczki z Estonią. Debiut w szeregach Squadra Azzurra zaliczył w środowym boju Alessandro Bastoni, który stworzył duet środkowych obrońców z Danilo D'Ambrosio. Chociaż skład włoskiej ekipy był nieco inny niż zwykle, to zachowane zostało ustawienie 4-3-3.

Można się było przed pierwszym gwizdkiem sędziego zastanawiać, po co w ogóle Włochom był ten mecz towarzyski. Powód był jednak klarowny. Squadra Azzurra chciała za wszelką cenę utrzymać się w najwyższej grupie rankingowej przed losowaniem grup eliminacyjnych do mistrzostw świata, co będzie miało miejsce już w grudniu.

W pierwszych trzech kwadransach rywalizacji byliśmy świadkami absolutnej dominacji gospodarzy. Ozdobą pierwszej połowy było kapitalne trafienie z dystansu Vincenzo Grifo, który oddał strzał z mniej więcej 30 metrów, po którym piłka odbiła się od słupka i wylądowała w siatce.

Tymczasem w 27. minucie team z Półwyspu Apenińskiego podwyższył swoje prowadzenie za sprawą gola Federico Bernardeschiego. Zawodnik Juventusu FC wyróżnił się indywidualną akcją, w której ograł na boku boiska jednego z przeciwników, pomknął w kierunku linii pola karnego, a następnie oddał strzał z lewej nogi, więc mieliśmy wynik 2:0 dla Włochów. 26-latek zaliczył swoje piąte trafienie w reprezentacji i pierwsze od października 2019 roku z meczu z Liechtensteinem.

W drugiej połowie wynik spotkania został podwyższony w 74. minucie, gdy rzut karny za faul Franka Liivaka wykorzystał Grifo. Z kolei w 86. minucie Riccardo Orsolini skierował piłkę do siatki, wykorzystując "jedenastkę", którą sam wypracował. Włosi zaliczyli zatem 20. kolejny mecz bez porażki. Po raz ostatni ekipa Roberto Manciniego przegrała we wrześniu 2018 roku na Estadio Da Luz z Portugalią w ramach Ligi Narodów UEFA.



OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 4 komentarze

italofil | 11.11.2020 23:17

Planowo

dalmare | 11.11.2020 23:44

Jeden z najpiękniejszych hymnów narodowych- i 28 wartych uwagi minut początkowych. Eksperymenty na Artemio Franchi. Dowodzi zmianami z domu rzymskiego Mancini (covid), łączy się z nim z pobocza Gianluca Vialli, firmuje asystent Evani.
Cross Bastoni> Lasagna> Grifo z 25m technicznie po wnętrzu słupka. Wyróżnia się Bernardeschi, techniczny strzał przy wnętrzu słupka. Zaplątane dośrodkowanie rywali po zewnętrznym, asekurowanym, słupku. Ostatnie co oglądam to karny wykonany przez Grifo po wątpliwym faulu na Gagliardinim.

xxBANGxx | 12.11.2020 00:21

Dobrze, niech Berna buduje swoją wartość poprzez kadrę.
Może uda nam się go komuś wepchnąć za przyzwoite pieniądze.

Monochromatyczn | 12.11.2020 10:20

Trójząb: Bernardeschi, Lasagna oraz 27-letni napastnik Freiburga, co za czasy. Szczerze to wolę mieć w reprezentacji duet Milika z Piątkiem ;) Pomyślałem, że Orsolini powinien wrócić, ale z drugiej strony to był rywal, który nawet Bernardeschiemu dał błyszczeć.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy