Ruch Chorzów z problemem, występy na Cichej wiosną pod dużym znakiem zapytania

Jupiter na stadionie Ruchu Chorzów
fot. PressFocus Na zdjęciu: Jupiter na stadionie Ruchu Chorzów

Ruch Chorzów na 25 dni przed pierwszym spotkaniem w 2023 roku w ramach Fortuna 1 Ligi ma ogromny problem. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Chorzowie podjął decyzję o zamknięciu stadionu przy Cichej oraz Strefy Kibiców, co jest związane z koniecznością niezwłocznego demontażu wieży oświetleniowej numer dwa, znajdującej się w sektorze numer jeden.

  • Ruch Chorzów może nie rozegrać meczu z Chrobrym Głogów na stadionie przy Cichej
  • Obiekt 14-krotnego mistrza Polski zagraża życiu i zdrowiu, więc został zamknięty
  • Jest pilna potrzeba modernizacji jednego z masztów oświetleniowych na stadionie

Stadion Ruchu Chorzów zamknięty!

Ruch Chorzów zdecydowanie za długo gra na stadionie, który jest archaiczny. Kibice, opinia publiczna i przedstawiciele klubu niejednokrotnie dawali do zrozumienia, że obiekt swoje już przeżył i jest potrzeba wybudowania nowego stadionu. Nie tylko dlatego, aby klub mógł się nadal rozwijać, bo na Cichej 6 trudno wyobrazić sobie, aby władze 14-krotnego mistrza Polski mogły jeszcze coś lepiej zorganizować. Oględnie rzecz ujmując, obiekt Niebieskich się sypie i to nie jest tylko czcze gadanie, a fakt.

Już kilka miesięcy temu docierały do nas sugestie o tym, że Ruch nie może być pewny tego, że spotkania w roli gospodarza w 2023 roku będzie rozgrywał na stadionie przy Cichej. Było to podyktowane tym, że maszty oświetleniowe, znajdujące się na obiekcie, muszą przejść pilną renowację. Są w opłakanym stanie, a na dodatek zagrażają zdrowiu i życiu uczestników imprezy masowej, odbywającej się na terenie stadionu zarządzanego przez Miejski Ośrodek Rekreacji i Sportu w Chorzowie.

Pojawiały się długo sugestie, że sprawa jest do załatwienia w trybie pilnym. Reakcji jak jednak nie było, tak nie było. Na nieco ponad trzy tygodnie przed wznowieniem rozgrywek na zapleczu PKO Ekstraklasy do klubu z Cichej trafiła wiadomość, że stadion musi zostać zamknięty.

“Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Chorzowie na podstawie najnowszej ekspertyzy przeprowadzonej przez Instytut Techniki Budowlanej oraz wizji lokalnej podjął dziś ustną decyzję o zamknięciu stadionu przy ul. Cichej 6 w Chorzowie. Ma ona związek z koniecznością niezwłocznego demontażu wieży oświetleniowej nr 2, znajdującej się na sektorze nr 1, co ma nastąpić – zgodnie z podjętą decyzją – w ciągu 14 dni” – czytamy w komunikacie opublikowany na stronie KSRuch.com.

Co to oznacza? Na dzisiaj sytuacja wygląda tak, że usunięcie jupitera z powodu zagrożenia życia może nastąpić bezprzetargowo. W normalnych okolicznościach oznaczałoby, że natychmiast po rozbiórce wieży oświetleniowej numer dwa mogłaby się zacząć instalacja tymczasowego jupitera. Aczkolwiek na dzisiaj nie ma żadnych informacji na tej płaszczyźnie.

Kibice Niebieskich są oburzeni zaistniałą sytuacją. Na różnych portalach społecznościowych nie brakuje negatywnych opinii w kierunku prezydenta Chorzowa Andrzeja Kotali oraz dyrektor Miejskiego Ośrodka Rekreacji i Sportu w Chorzowie Aliny Zawady. Fani te osoby obarczają największą winę za decyzję o zamknięciu stadionu Ruchu Chorzów. Poniżej prezentujemy kilka wpisów fanów Niebieskich.

Opinie kibiców Ruchu Chorzów na Facebooku:

“W 2006 roku szczegółowej ekspertyzy masztów dokonał rzeczoznawca budowlany Jerzy Wiktor Podhajecki. Inżynier podkreślał, że wieże wymagają wielu napraw. Renowacji potrzebowały fundamenty, przeżarte rdzą ściany owalnych słupów i elektryka. Podhajecki określił również, że bezpieczny okres eksploatacji wież sięga roku 2012” – pisał Pan Mateusz.

“Wydaje mi się, że jeśli ktoś zarządza obiektami sportowymi w mieście to jest odpowiedzialny za ich stan techniczny. Więc jeśli Pani Dyrektor MORiS-u doprowadziła do sytuacji w której największy obiekt sportowy należący do miasta został zamkniety przez Nadzór Budowlany to powinna odpowiedzieć za to “stołkiem”. Tym bardziej, że Chorzów poza paroma boiskami przy których są “kiblowate” budynki socjalne, komunistyczną halą sportową i dwoma basenami krytymi, nie posiada nie wiadomo jakiego zaplecza sportowego nad którym nie dałoby sie zapanować” – grzmiał Pan Daniel.

“Obudziliscie się o kilka (lub nawet więcej) lat za późno. Nowy stadion załatwiłby ten problem. Z drugiej strony – niedawno w jednym z dzienników sportowych ukazujących się na Śląsku dyrektor MORISu powiedziała wprost, że ostatnie lata to było tak naprawdę przedłużanie agonii masztów oświetleniowych. Skoro już kilka lat temu było jasne, że maszty znajdują się w opłakanym stanie, to dlaczego nie zorganizowano przetargu na zakup i instalację nowych masztów oświetleniowych?! Owszem, teraz nadal stałby stary i archaiczny stadion ale nie byłoby obaw, że w trakcie meczów maszty spadną kibicom na głowę” – wściekał się Pan Jarosław.

Niewykluczone, że część rundy wiosennej Ruch może rozgrywać na stadionie zastępczym. Jakie opcje są możliwe? Gdyby brać aspekt finansowy to najprawdopodobniej w grę mógłby wchodzić stadion Piasta Gliwice, na którym w przeszłości chorzowianie mieli okazję grać w europejskich. Kibice jednak żądają, aby w związku z ogromnym zaniedbaniem władz miasta, skupiono się na rozgrywaniu meczów na Stadionie Śląskim. Zdaniem fanów Ruchu to jedyne rozwiązanie, pozwalające na wyjście w pewnym sensie z twarzą z sytuacji.

Opinie kibiców Ruchu z Twittera

“Tylko na C6 naturalnie. Natomiast stając przed dylematem albo rezerwowy albo nigdzie: Stadion Śląski. Naprawdę mam w d…., ile to będzie kosztować i że władze Chorzowa będą płakać że ich na to nie stać” – stwierdził Pan Paweł.

“Powinien się spełnić mokry sen Kopla (Marka Kopla – byłego prezydenta miasta przyp. red.) i niestety Ruch powinien jakiś czas grać na SŚ. Oczywiście koszty klubu max takie jak na Cichej, reszta z prywatnej kapsy Kotali, Kopla i spółki! Dodatkowo Miasto Chorzów dokłada 2 miliony do budżetu, żeby zrekompensować straty związane z sytuacją” – napisał Pan Grzegorz.

Czytaj więcej: Polonia Bytom – Ruch: Niebiescy udanie zaczęli 2023 rok

Komentarze