Liverpool chce pokrzyżować szyki Realowi Madryt

Aurelien Tchouameni
PressFocus Na zdjęciu: Aurelien Tchouameni

Aurelien Tchouameni znalazł się na celowniku Realu Madryt. Plany Królewskich zepsuć może jednak Liverpool, który nawiązał już kontakt z pomocnikiem AS Monaco.

  • Aurelien Tchouameni znalazł się na radarze czołowych europejskich klubów
  • Francuz stał się priorytetem dla Realu Madryt. Miałby być alternatywą dla Casemiro
  • Kontakt z zawodnikiem nawiązał już jednak Liverpool. Oczekuje się, że Monaco zarobi na pomocniku minimum 60 milionów euro

Liverpool skradnie Tchouameniego Realowi?

Szykuje się letnia batalia o usługi Aureliena Tchouameniego. 22-latek zrobił w trwającym sezonie ogromne wrażenie na skautach największych europejskich klubów i AS Monaco najprawdopodobniej nie zdoła zatrzymać go u siebie na kolejny rok. Tym bardziej, że występuje na pozycji, na której brakuje jakościowych alternatyw. Ten defensywny pomocnik znalazł się u góry listy priorytetów Realu Madryt. Florentino Perez chciałby, aby Francuz stał się realną alternatywą dla Casemiro. Brazylijczyk nie jest w tym sezonie w najwyższej formie, a wielka liczba meczów, które musi rozgrywać, odbija się też na jego zdrowiu.

Według ostatnich doniesień szyki Królewskim popsuć może jednak Liverpool. Podobno The Reds nawiązali już kontakt z otoczeniem zawodnika i pierwsze wrażenie obu stron było pozytywne.

Oczekuje się, że AS Monaco zarobi na swojej gwieździe minimum 60 milionów euro. Trudno się temu dziwić. 22-latek znalazł uznanie również w oczach Didiera Deschampsa. Zadebiutował w dorosłej reprezentacji Francji we wrześniu minionego roku i zdążył już uzbierać osiem spotkań w narodowych barwach.

Pozostaje też podstawowym graczem drużyny z Księstwa. W tym sezonie rozegrał już 47 meczów. Zanotował w nich trzy gole i dwie asysty.

Czytaj również: Klopp nie zlekceważy Emery’ego. “To klasa światowa”.

Liverpool FC
Villarreal
Kursy mogą ulec zmianie. Aktualizacja z dnia: 27 kwietnia 2022 20:57.

18+ | Graj odpowiedzialnie! | Obowiązuje regulamin

Komentarze