Gigant skusi Lewandowskiego wielką pensją?

Robert Lewandowski
Robert Lewandowski PressFocus

Niemiecki Sport informuje, że środowisko Roberta Lewandowskiego nawiązało już rozmowy z Chelsea. Odejście Polaka z Bayernu tego lata wciąż jest mało prawdopodobne, ale The Blues oferują mu znaczną podwyżkę względem tej pobieranej w Niemczech.

  • Chelsea coraz poważniej angażuje się w temat transferu Roberta Lewandowskiego
  • Podobno The Blues oferują Bayernowi 58 milionów euro, a samemu graczowi znaczną podwyżkę
  • Polak jest alternatywą dla młodszego o dwanaście lat Erlinga Haalanda, któremu Borussia Dortmund nie chce pozwolić odejść

Chelsea oferuje Lewandowskiemu sporą podwyżkę

Pogłoski transferowe na temat Roberta Lewandowskiego pojawiają się coraz częściej. Zgodnie z nimi Chelsea zaoferowała już Bayernowi Monachium 58 milionów za polskiego napastnika. Mało tego, Pini Zahavi nawiązał już osobisty kontakt z reprezentantami The Blues.

Aktualni zdobywcy Ligi Mistrzów proponują 32-latkowi bardzo lukratywne warunki. Miałby on otrzymać znaczną podwyżkę, mimo że znajduje się na szczycie listy płac rekordowych mistrzów Niemiec. Sport donosi, że ze względu na ustalony z góry limit, Lewandowski zarabia w Monachium “zaledwie” 20 milionów euro. Chelsea stać na znaczne polepszenie warunków indywidualnych jednego z najskuteczniejszych snajperów XXI wieku.

Lewandowski alternatywą dla Haalanda

Ten sam dziennik podkreśla, że Polak jest alternatywą dla preferowanego wyboru Chelsea, czyli Erlinga Haalanda. Coraz jaśniejsze wydaje się jednak, że Norweg nie otrzyma tego lata zgody na odejście z Borussii Dortmund.

Być może Lewandowski negocjuje z Chelsea, bo patrzy na swą obecną drużynę krytycznym okiem. Według Sportu Bayernowi brakuje jakości w składzie w porównaniu do 2020 roku, gdy Niemcy sięgali po Ligę Mistrzów, co widać zwłaszcza przy obsadzie skrzydeł. Ewentualne przedłużenie umowy przez Polaka możliwe będzie tylko wraz z konkretnymi wzmocnieniami kadrowymi zespołu. Obecny kontrakt Lewandowskiego obowiązuje do 2023 roku.

Przeczytaj również: Ogromne rozbieżności na linii Goretzka – Bayern.

Komentarze