Sergio Busquets zdecydował o swojej przyszłości, FC Barcelona ma problem

Sergio Busquets
fot. PressFocus Na zdjęciu: Sergio Busquets

Sergio Busquets podjął decyzję o opuszczeniu FC Barcelony wraz z końcem sezonu. Później czeka go przeprowadzka do Stanów Zjednoczonych, gdzie podpisze kontrakt z Interem Miami i zagra w Major League Soccer.

  • Kontrakt Sergio Busquetsa wygasa 30 czerwca 2023 roku
  • Hiszpan podjął decyzję o zakończeniu swojej długiej przygody z “Dumą Katalonii”
  • Po sezonie czeka go przeprowadzka do Stanów Zjednoczonych i podpisanie umowy z Interem Miami

Busquets gotowy na nowe wyzwanie

Ostatnie lata były dla Sergio Busquetsa średnio udane. Zdecydowanie obniżył on loty w stosunku do swojej najwyższej dyspozycji, a zbiegło się to z czasem również z nie najlepszym okresem dla samej FC Barcelony. W oczach kibiców stał się zbędnym balastem w zespole i wielu domagało się jego odejścia. Hiszpan zawsze znajdował natomiast uznanie w oczach szkoleniowców i nie zmieniło się to po zatrudnieniu Xaviego. Obecnie jednak trzeba oddać, że forma defensywnego pomocnika znów jest wysoka.

Do zakończenia współpracy między obiema stronami zapowiadało się od dawna, a teraz wreszcie doniesienia będą mieć swoje odwzorowanie w rzeczywistości. Kontrakt Busquetsa obowiązuje do 30 czerwca 2023 roku i nie zostanie przedłużony. Jest to decyzja samego zawodnika, gdyż FC Barcelona była skłonna podpisać przedłużenie na nowych warunkach.

Oczywiście ta decyzja może jeszcze ulec zmianie, ale wszystko wskazuje na to, że latem 34-letni Hiszpan zmierzy się z zupełnie nowym wyzwaniem. Czeka go bowiem przeprowadzka do Stanów Zjednoczonych i kontynuowanie kariery w Major League Soccer. Tamtejsze kluby starały się ściągnąć go do siebie już od 2021 roku. Ta sztuka najprawdopodobniej uda się Interowi Miami, który jest faworytem do podpisania z nim kontraktu.

FC Barcelona rozpoczyna tym samym poszukiwania następcy Busquetsa. W gronie głównych kandydatów wymienia się Rubena Nevesa oraz Martina Zubimendiego.

Zobacz również: Defensor Benfiki bohaterem styczniowego transferu?

Komentarze