Man United nie zamierza spłacać długów Barcelony

Frenkie de Jong
PressFocus Na zdjęciu: Frenkie de Jong

FC Barcelona ma znaczne długi wobec Frenkiego de Jonga. Holender kilkukrotnie zgadzał się na odroczenie wypłaty pensji i niebawem przyjdzie czas, w którym klub miał wypłacić należne zaległości. Manchester United nie zamierza przejąć tych opłat i oczekuje, że zawodnik dogada się ze swoim obecnym pracodawcą.

  • Manchester United dogadał kupno Frenkiego de Jonga za 65 milionów euro kwoty stałej i kolejnych 20 milionach w bonusach
  • FC Barcelona jest jednak winna Holendrowi znaczne pieniądze. W sezonie 2023/2024 miałby zarobić nawet ponad 27 milionów euro
  • Czerwone Diabły nie zamierzają opłacać długów Blaugrany. Liczą, że de Jong porozumie się ze swoim obecnym pracodawcą

Barcelona jest dłużna de Jongowi – Man United czeka na wyjaśnienie sytuacji

Negocjacje w sprawie transferu Frenkiego de Jonga do Manchesteru United się przedłużają. Głównym problemem pozostaje fakt, iż Holender nie pali się do przenosin do Anglii, a tym bardziej do zespołu, który nie występuje w Lidze Mistrzów. Mimo tego kluby doszły już do porozumienia. Na mocy umowy FC Barcelona otrzymałaby 65 milionów euro kwoty stałej i kolejnych 20 milionów w bonusach.

Czerwone Diabły dowiedziały się jednak, że ich adwersarz jest winny de Jongowi znaczną ilość pieniędzy.

Pomocnik trafił na Camp Nou w 2019 roku i jego pensja wynosiła 14 milionów euro. Wszyscy gracze zgodzili się jednak na obniżkę w wysokości 12% – rzecz jasna z powodu strat finansowych wynikłych przez epidemię Covid-19. Następnie 25-latek przedłużył umowę, zgadzając się na kolejne odroczenie swojej wypłaty. W sezonie 2019/2020 otrzymał zaledwie trzy miliony euro kwoty stałej, a rok później dziewięć. Jak widać, są to liczby znacznie oddalone od pierwotnych 14 milionów. Z tego powodu w ciągu najbliższej kampanii Holender ma inkasować 18 milionów euro, czyli dwa razy więcej niż w minionym roku. Do tego dochodzi jeszcze premia lojalnościowa w wysokości niespełna trzech milionów euro.

Jednak dopiero zarobki pomocnika w sezonie 2023/2024 budzi przerażenie w Manchesterze United. Wówczas do 18 milionów pensji doszłaby kolejna premia lojalnościowa – tym razem w wysokości 9,7 miliona euro. Łącznie Barcelona jest zatem winna piłkarzowi 27,7 miliona euro. Czerwone Diabły nie zamierzają opłacić tego długu z własnej kieszeni. Czekają, aż piłkarz dojdzie do porozumienia z pracodawcą. O to może być ciężko, bo Holender ma za złe Barcelonie wypychanie z klubu, pomimo wyraźnej chęci pozostania. Według najnowszych raportów nie zamierza rezygnować z pieniędzy należnych mu na mocy podpisanych umów.

De Jong w sezonie 2021/2022 rozegrał 45 meczów. Zanotował w nich cztery bramki i pięć asyst.

Zobacz więcej: Marsylia celuje w gwiazdorskie wzmocnienie ataku.

Komentarze