Florentino Perez: nie boję się UEFA, Superliga nie umarła

Florentino Perez
Florentino Perez Pressfocus

W nocy z środy na czwartek prezes Realu Madryt, Florentino Perez udzielił drugiego wywiadu odnośnie Superligi w radiu Cadena Ser. Doświadczony biznesmen nadal wierzy w siłę tego projektu, a przy okazji stwierdził, że nowe rozgrywki mają jeszcze szansę na realizację w przyszłości.

Trudne początki nowych rozgrywek klubowych

Początkowo na Superligę składało się 12 drużyn założycieli. Kiedy do mediów wyciekła oficjalna informacja o powstaniu nowego formatu w świecie futbolu, czas na chwilę się zatrzymał. Pomysł zdecydowanie nie przypadł do gustu przedstawicielom UEFA oraz FIFA. Mijały kolejne godziny, a kluby pod naciskiem największych organizacji, stopniowo zaczęły się wycofywać z nowego formatu.

Zupełnie inną postawę w tym temacie wykazuje pierwszy prezes Superligi oraz aktualny prezydent Realu Madryt. Florentino Perez wciąż jest zdumiony siłą nienawiści, która spadła na niego i innych prezesów od strony kibiców oraz najważniejszych postaci sprawujących władzę nad piłką nożną.

Nigdy nie widziałem takiej agresji ze strony prezydenta UEFA. Wydawało się, że chcieliśmy zabić piłkę nożną, że właśnie zrzuciliśmy bombę atomową. To nieprawda. Format Ligi Mistrzów jest przestarzały i interesujący dopiero od ćwierćfinałów. Gdy ogłosiliśmy fakt powstania Superligi, poprosiliśmy UEFA i FIFA o spotkanie, ale nawet nie odpowiedzieli. W świecie piłki jestem od ponad 20 lat i takiej agresywności jeszcze nie widziałem. Doszło, więc do trudnej sytuacji. Jedna ekipa z Anglii nie była od samego początku przekonana do tego projektu i zaczęła zrażać do niego innych – przyznał Perez.

Superliga wciąż istnieje

Dla Pereza to jeszcze nie koniec, ponieważ 12 klubów założycielskich podpisało wiążącą umowę i nadal są częścią Superligi.

Mogliśmy powitać inne zespoły, ale nie dali nam nawet możliwości wyjaśnienia naszego projektu. To nie może być tak, że ktokolwiek jest w przed nami traci pieniądze i że inni je zarabiają. Superliga jest w gotowości, ona nadal istnieje i nie umarła. Juve i Milan nie odeszły, wszyscy jesteśmy zjednoczeni. W tej chwili nikt nie opuścił Superligi, bo nikt nie zapłacił za to kary. Tym, którzy zarzucają nam, że nie bierzemy pod uwagę zasług sportowych to jakaś fikcja. Rozmawiałem trzy razy z Agnellim, ale teraz czuję się samotny. Szkoda byłoby nie brać pod uwagę tego formatu. Nie boję się UEFA, powinniśmy to zrobić teraz, nie możemy czekać trzy lata. Na razie ustaliliśmy, że będziemy opowiadać, co to w ogóle jest. Powinniśmy byli od tego zacząć. Jesteśmy otwarci na każdą sugestię. Jeśli ktoś myśli, że Superliga umarła, to się myli. Nadal będziemy pracować nad tym projektem – oznajmił prezydent Królewskich.

Komentarze