Ibrahimović nie zamknął drzwi przed nowym kontraktem

Zlatan Ibrahimovic
fot. PressFocus Na zdjęciu: Zlatan Ibrahimovic

Zlatan Ibrahimović kolejny raz udowodnił, że wiek to tylko liczba. W środowy wieczór w starciu z Genoą reprezentant Szwecji popisał się kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego, po którym AC Milan objął prowadzenie. Pojawiają się coraz śmielsze głosy, że 40-latek może przedłużyć umowę z klubem z Mediolanu.

  • Zlatan Ibrahimović w kolejnym sezonie w Milanie? Niewykluczone
  • Weteran w rozmowie ze Sky Sport Italia dał do zrozumienia, że jest otwarty na podpisanie nowej umowy z klubem z Mediolanu
  • 40-latek w tej kampanii Serie A rozegrał dziewięć meczów, strzelając w nich sześć goli

Ibrahimović otwarty na kontynuowanie kariery w kolejnym sezonie

Zlatan Ibrahimović wrócił do ekipy z San Siro w styczniu minionego roku. Wraz z przybyciem doświadczonego zawodnika Milan zyskał osobowość w szatni, dzięki której wywalczył wicemistrzostwo Serie A i wrócił do Ligi Mistrzów. Piłkarz po starciu z Genoą został poproszony o komentarz w sprawie nowego kontraktu Stefano Pioliego we włoskim klubie. Zawodnik wypowiedział się w swoim stylu.

Skoro Pioli przedłużył kontrakt, to ja muszę teraz zrobić to samo – uśmiechnął się piłkarz w rozmowie ze Sky Sport Italia.

Cieszę się, że przedłużył umowę z Milanem, bo na to zasługiwał. Pioli wykonał kawał świetnej roboty w Milanie – dodał Ibrahimović.

Nie brakuje opinii, że Rossoneri obok Napoli są w tej kampanii głównymi pretendentami w walce o mistrzowski tytuł. Co na to Ibracadabra? – Cieszę się, że kibice mają okazję brać udział w wyścigu po mistrzostwo Serie A. Bardzo chcę wygrać. Jeśli jednak ostatecznie nie zdobędziemy trofeum, będzie to oznaczało, że niczego nie osiągnęliśmy – rzekł piłkarz.

Milan pokonał Genoę 3:0. Oprócz tego, że gola strzelił Ibra, to na listę strzelców wpisał się również Junior Messias. Brazylijczyk okrasił występ dwoma trafieniami. Rossoneri legitymują się aktualnie 35 punktami na koncie, tracąc tylko oczko do pierwszego Napoli.

Czytaj więcej: Genoa – Milan: Rossoneri z pewną wiktorią

Komentarze