Niemcy po raz trzeci młodzieżowymi mistrzami Europy!

Lukas Nmecha
Lukas Nmecha PressFocus

Młodzieżowa reprezentacja Niemiec pokonała swoich rówieśników z Portugalii w finale mistrzostw Europy do lat 21. Jedyną bramkę w meczu zdobył Lukas Nmecha.

  • Reprezentacja Niemiec została mistrzem Europy do lat 21
  • Kadry Hiszpanii i Portugalii wydawały się większymi faworytami do końcowego triumfu
  • Dla trenera Niemców, Stefana Kuntza, to już drugie młodzieżowe mistrzostwo Europy

Reprezentacja Niemiec młodzieżowymi mistrzami Europy!

Reprezentacja Niemiec do lat 21 pokonała swoich rówieśników z Portugalii w wielkim finale mistrzostw Europy. Jedyną bramkę w spotkaniu zdobył Lukas Nmecha. Zawodnik Manchesteru City na początku drugiej połowy wykorzystał podanie Ridle’a Baku i zdobył swojego czwartego gola w turnieju.

Triumf młodzieżowej kadry naszych sąsiadów należy uznać za niespodziankę. To reprezentacje Francji, Portugalii i Hiszpanii były typowane na faworytów rundy pucharowej. Niemieckie media podkreślają rolę selekcjonera swojej młodzieżówki. Stefan Kuntz pracuje dla niej od pięciu lat. Jest to dla niego drugi tytuł mistrza Europy w tej kategorii wiekowej. Wcześniej udało mu się go zdobyć w 2017 roku.

Ciekawa jest także historia piłkarskiego bohatera niemieckiej kadry. Lukas Nmecha aż do 2018 roku przebijał się przez kolejne szczeble młodzieżowych reprezentacji Anglii.

Właśnie mówiłem do Nmechy: “pamiętasz, jak jadłem w twoim domu jajecznicę autorstwa twojego taty i przekonywałem cię, jak fajnie jest grać dla Niemiec?”. Każdy ma swoją historię. Temu rocznikowi ufano najmniej – mówił po spotkaniu trener Kuntz.

Młodzi Niemcy w fazie grupowej okazali się lepsi od Węgrów (3:0), a także zanotowali dwa remisy przeciwko Holendrom (1:1) i Rumunom (0:0). W fazie pucharowej po rzutach karnych wyeliminowali Danię, a następnie, w półfinale, ponownie starli się z Oranje. Tym razem wyszli ze starcia zwycięsko.

To dla reprezentacji Niemiec trzeci tytuł młodzieżowych mistrzów Europy. Przed erą Kuntza sięgnęli po mistrzostwo jeszcze w 2009 roku.

Komentarze