Chorwacja - Anglia
Chorwacja - Anglia fot. Anton Denisov / Sputnik/ Hepta / Sport Pictur

Chorwaci w finale mundialu!

Piłkarska reprezentacja Chorwacji w drugim półfinale mistrzostw świata pokonała Anglię 2:1, zapewniając sobie grę w niedzielnym finale XXI w historii piłkarskiego mundialu. Warto zaznaczyć, że pierwsi gola strzelili angielscy piłkarze, ale rywale tej ekipy zdołali o 180 stopni odwrócić losy rywalizacji.

Czytaj dalej…

Środowe starcie w powszechnej opinii miało mieć bardzo wyrównany przebieg. Ekipa z Bałkanów chciała poprawić swoje osiągnięcie z 1998 roku, gdy zajęła trzecie miejsce na mistrzostwach świata we Francji. Z kolei Synowie Albionu stanęli przed największą szansą na końcowy triumf w mundialu od 1966 roku.

Co za gol!

Wynik rywalizacji został otwarty bardzo szybko, bo już w piątej minucie kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Kieran Trippier. Warto zaznaczyć, że Anglik w swoim dwunastym występie w koszulce reprezentacji Anglii zaliczył swojej premierowe trafienie. Tym samym kibice Trzech Lwów mieli powody do radości na trybunach stadionu Łużniki.

Na jednym golu podopieczni Garetha Southgate’a nie chcieli poprzestać. Następstwem takiego stanu rzeczy było to, że w 14. minucie okazję do zdobycia bramki Harry Maguire, który oddał strzał głową. Próba zawodnika Leicester City była jednak niecelna i wynik nie uległ zmianie.

Spokój, wyczekiwanie i chwila oddechu…

Chorwaci okazje do wyrównania mieli dopiero w trzecim kwadransie rywalizacji. Najpierw bliski zdobycia bramki był Ante Rebić, a później Ivan Rakitić. Jednak za każdym razem na przeszkodzie piłkarzy Zlatko Dalicia stawał Jordan Pickford i ostatecznie do przerwy w lepszych nastrojach byli Anglicy.

W drugiej odsłonie wyspiarze dążyli do podwyższenia prowadzenia, ale bez efektu. Z kolei chorwacka ekipa nie miała pomysłu jak sforsować obronę angielskiej drużyny, która była w środowy wieczór fortecą nie do zdobycia. Co więcej, w ataku cały czas na kontrę, która mogła dać kolejne trafienie Anglikom, czyhał Harry Kane, co mogło w pewnym stopniu ograniczać rywali.

W końcu w 69. minucie Vatreni sprawili, że spotkanie zaczęło się od nowa. Było to podyktowane tym, że bramkę na 1:1 zdobył Ivan Perisić. 29-latek wykorzystał dośrodkowanie z boku boiska od Sime Vrslajko i w sobie tylko znany sposób sprawił, że do kapitulacji został zmuszony bramkarz Synów Albionu.

Chorwaci uwolnili zmagazynowane siły

Anglicy po stracie gola byli wyraźnie zdekoncentrowani i mogło to się źle skończyć dla ekipy Southgate’a, którzy od 72 minuty mogli przegrywać 1:2. Bliski wpisania się na listę strzelców był znów Perisić, ale tym razem piłka trafiła w słupek. Chwilę później dobijał jeszcze Rebić, ale ostatecznie Chorwaci nie wyszli na prowadzenie.

W dodatkowym czasie gry żadna z ekip nie pozwoliła sobie na odważne ataki. Niemniej w 109. minucie bramkę na 2:1 dla Chorwatów zdobył Mandzukić, który zanotował swoje drugie trafienie na mundialu, dzięki któremu ekipa Dalicia wstała z kolan i stała już bardzo pewnie na nogach, zapewniając sobie grę w finale po zwycięskim dla nich meczu.

Chorwacja – Anglia 2:1 (0:1) po dogrywce

0:1 Trippier 5′
1:1 Perisić 68′
2:1 Mandzukić 109′

Żółte kartki:
Chorwacja: Mandzukić 48′, Rebić 96′
Anglia: Walker 54′

Chorwacja (4-2-3-1): Subasić – Vrsaljko, Lovren, D. Vida, Strinić, Rakitić, Brozović, Rebić (102′ Kramarić), Modrić (119′ Badelj), Perisić, Mandzukić (115′ Corluka)

Anglia (3-5-2): Pickford – Walker (112′ Vardy), Stones, Maguire, Trippier, Alli, Henderson (98′ Dier), Lingard, Young (91′ Rose), Sterling, Kane.

Sędzia główny: Cuneyt Cakir (Turcja)

Widzów: 78011.

Komentarze