Lewandowski miał odmienić Barcelonę. Brutalne oceny

Barcelona została rozbita przez Atletico Madryt 0-4 w pierwszym meczu Pucharu Króla. Robert Lewandowski zaczął na ławce rezerwowych, a na murawie pojawił się jeszcze przed przerwą. „Sport” brutalnie ocenił jego występ.

Robert Lewandowski
Obserwuj nas w
PRESSINPHOTO SPORTS AGENCY / Alamy Na zdjęciu: Robert Lewandowski

Lewandowski nie pomógł Barcelonie. Był niewidoczny

Barcelona w czwartek przystąpiła do pierwszej półfinałowej potyczki z Atletico Madryt w ramach rozgrywek Pucharu Króla. Na papierze faworytem była Blaugrana, ale Los Rojiblancos przed własną publicznością prezentowali się znakomicie. Diego Simeone przedstawił piłkarzom skuteczny plan na mecz – gospodarze bez problemów przebijali się przez szyki obronne rywala i tworzyli sobie dogodne sytuacje. Zaczęło się od błędu Joana Garcii, który przepuścił pod stopą podaną piłkę. Do przerwy Atletico prowadziło aż 4-0.

Jeszcze w pierwszej połowie Hansi Flick postanowił zainterweniować, wpuszczając na boisko Roberta Lewandowskiego. Ten rozpoczął spotkanie na ławce rezerwowych, a w 37. minucie zastąpił Marca Casado. Przyznał tym samym, że jego przedmeczowe założenia nie były właściwe.

POLECAMY TAKŻE

Lewandowski miał odmienić Barcelonę, ale tak się nie stało. Był niewidoczny, rzadko miał piłkę przy nodze i nie oddał ani jednego groźnego strzału. Zamieszał się natomiast w sytuację, która mogła dać drużynie pierwszą bramkę. Niestety po kilkuminutowej analizie sędziowie dopatrzyli się spalonego i nie uznali trafienia Pau Cubarsiego.

Polak nie okazał się zbawieniem dla zespołu. „Sport” dostrzega jego słabą dyspozycję. Za ten występ otrzymał notę „3”, czyli jedną z najniższych w całej Barcelonie. „Zniknął. Był awaryjnym rozwiązaniem Hansiego Flicka, by naprawić chaos, ale przez wszystkie minuty spędzone na murawie niemal w ogóle nie dotknął piłki” – napisał „Sport” w podsumowaniu.