Flick zastanawia się, czy postawić na Bernala
FC Barcelona od początku sezonu bardzo ostrożnie prowadziła Marca Bernala, ale cierpliwość zaczyna przynosić efekty. Młody pomocnik stopniowo wracał do rytmu meczowego, a Puchar Króla stał się dla niego naturalną przestrzenią do zbierania minut i budowania pewności siebie.
Hansi Flick od dawna wierzył w potencjał Bernala, jednak jego powrót do pełnej dyspozycji był rozłożony w czasie. Wcześniejsze występy w Copa del Rey przeciwko niżej notowanym rywalom dawały idealne warunki do spokojnej reintegracji. Teraz jednak poprzeczka idzie wyraźnie w górę.
Marc Bernal mocno zaznaczył swoją obecność w ligowym meczu z Mallorca. Zdobył bramkę po efektownym rajdzie i pokazał, że fizycznie jest gotowy na znacznie więcej. Ten występ, jak podaje Sport, sprawił, że Flick poważnie rozważa wystawienie go w wyjściowym składzie po raz czwarty z rzędu w Pucharze Króla.
Problem polega na randze rywala. Atletico Madryt to zupełnie inny poziom intensywności niż dotychczasowi pucharowi przeciwnicy Barcelony. Jednocześnie sytuacja kadrowa komplikuje wybór. Pedri nie jest dostępny, a Frenkie de Jong zmaga się z dyskomfortem.
Flick ma kilka opcji. Jedna zakłada zastąpienie De Jonga właśnie Bernalem i ustawienie go w środku pola obok Daniego Olmo oraz Fermina Lopeza, co dałoby więcej stabilności w destrukcji.
Pierwszy mecz półfinału nie musi być pokazem siły w ataku. Barcelona może postawić na kontrolę i zabezpieczenie tyłów, a w takim scenariuszu obecność Bernala wydaje się logiczna. Pytanie brzmi, czy Flick uzna, że to już moment na tak poważne wyzwanie.
Zobacz również: Zieliński zmienił układ sił w Interze. Gwiazdor może odejść przez Polaka









