Niesamowite emocje na ostatniej prostej sezonu La Ligi!

Luis Suarez
Luis Suarez PressFocus

La Liga w tym sezonie często nie “dowoziła” pod względem poziomu sportowego, ale emocji dostaliśmy co nie miara. Przedostania kolejka, rozgrywana w jednym czasie, była tego najlepszym przykładem.

Barcelona oficjalnie wypisuje się z walki

Na takie emocje liczyliśmy! Przed 37. kolejką nadal mieliśmy – przynajmniej teoretycznie – trzech kandydatów do mistrzostwa. Każdy z nich rywalizował z zespołami bez większych celów do osiągnięcia w końcówce rozgrywek, więc kluczowa wydawała się siła mentalna, “dźwignięcie” presji. I po raz kolejny okazało się, że podopieczni Ronalda Koemana mają w tym aspekcie spore deficyty.

Duma Katalonii rozpoczęła starcie z Celtą Vigo z wysokiego C. Szukała swoich okazji i relatywnie szybko drogę do siatki – głową, dodajmy – odnalazł Leo Messi, strzelając jednocześnie swoją 30. bramkę w tym sezonie ligowym. Później jednak było już coraz gorzej. Karykaturalne błędy puentujące nijaką dyspozycję Marca-Andre Ter Stegena w ostatnich miesiącach, a także głupia czerwona kartka dla Clementa Lengleta, idealnie zamknęły klamrą kończące się rozgrywki w wykonaniu Dumy Katalonii. Dublet Santiego Miny zakończył jakiekolwiek marzenia drużyny choćby na wywalczenie drugiego miejsca, a Ronald Koeman, w swoim stylu, bez ogródek ocenił swoich graczy.

Mistrz zostanie wybrany sprawiedliwie. My nie zrobiliśmy wystarczająco wiele, by aspirować do tego tytułu – powiedział Holender. I nie sposób się z nim nie zgodzić.

Madrycki rollercoaster

Niezwykłą siłę mentalną pokazali za to zawodnicy Atletico. Gracze “Cholo” nie radzili sobie dobrze w starciu z Osasuną. Widać było, że chcieliby jak najszybciej otworzyć wynik i skupić się na kontrolowaniu boiskowych wydarzeń, ale ekipa z Pampeluny potrafiła radzić sobie z zapędami Luisa Suareza i spółki. Wszystko jednak zmieniło się w ostatnich 30 minutach. Do graczy Diego Simeone doszła informacja o trafieniu Nacho w meczu z Athletikiem, co przy remisie Atletico oznaczałoby, że to Królewscy podejdą do ostatniej kolejki z pozycji lidera. Sytuacja stała się dla Rojiblancos jeszcze gorsza. Na kwadrans przed końcem Ante Budimir, którego zmianę już szykował Jagoba Arrasate, głową wyprowadził Osasunę na prowadzenie uderzeniem głową.

Wydawało się, że to może być koniec marzeń o tytule, ale wówczas cholismo ujawniło się w pełnej krasie. Najpierw kontrę bombowym strzałem wykończył, zawodzący na przestrzeni ostatnich tygodni, Renan Lodi, a w końcówce klinicznym uderzeniem trzy punkty zapewnił nie kto inny, a sprzedany z Barcelony Luis Suarez. Los Colchoneros zaprezentowali niezwykłą wolę walki i tylko oni sami są w stanie przegrać tytuł. W ostatniej kolejce zmierzą się, co prawda, z walczącym o życie Realem Valladolid, ale biorąc pod uwagę, co z defensywą Puceli zrobił Real Sociedad, trudno spodziewać się kolejnego cudu w następną niedzielę.

Całość tekstu znajduje się na Primeradivision.pl. Tam wybrano dodatkowo Partidazo, evento, jugador oraz golazo minionej kolejki. Sprawdź aktualną tabelę La Liga, by być na bieżąco!

Komentarze