Marcus Rashford
Marcus Rashford fot. PressFocus

Manchester wrócił z dalekiej podróży, rezerwowi uratowali wynik

Rewelacyjne spotkanie zobaczyli kibice, którzy udali się w sobotę na mecz West Hamu z Manchesterem United. Londyńczycy zdominowali pierwszą połowę, ale do szatni schodzili prowadząc tylko 1:0. Od początku drugiej części tego starcia na boisku przebywali już Bruno Fernandes i Marcus Rashford, co kompletnie odmieniło grę Czerwonych Diabłów, które wygrały 3:1 i awansowały na czwarte miejsce w tabeli Premier League. Całe spotkanie w drużynie pokonanych zagrał Łukasz Fabiański.

Czytaj dalej…

Niezwykle interesująco zapowiadał się mecz na Olympic Stadium, gdzie West Ham podejmował Manchester United. Młoty to jedna z rewelacji na tym etapie sezonu Premier League. Z kolei Czerwone Diabły chciały zrehabilitować się z porażkę z PSG (1:3) oraz przedłużyć passę trzech zwycięstw z rzędu w lidze.

Co się odwlecze to nie uciecze

Piłkarze West Hamu wyszli na to spotkanie z bojowym nastawieniem i już w drugiej minucie mogli objąć prowadzenie, gdy Pablo Fornals uderzył z bliskiej odległości, ale Dean Henderson popisał się świetnym refleksem. To była ledwie jedna z wielu szans, którą miał Hiszpan w pierwszej połowie. Fornals przymierzył jeszcze bowiem w boczną siatkę i poprzeczkę. Pomocnik gospodarzy świetnie współpracował z Jarrodem Bowenem, który mógł i powinien schodzić do szatni z minimum jednym golem na koncie. Anglik wpisał się nawet na listę strzelców w dziewiątej minucie, ale sędzia liniowy dopatrzył się w tej sytuacji spalonego.

Ole Gunnar Solskjaer miał świadomość, że jego zespół w najbliższym czasie zagra dwa wymagające mecze (z RB Lipsk i Manchesterem City), dlatego postanowił dać odpocząć Bruno Fernandesowi. Okazało się to bolesnym strzałem w stopę, ponieważ Manchester United bez niego właściwie nie istniał w ofensywie. Łukasz Fabiański piłkę z bliskiej odległości widział tylko kilka razy. Głównie po strzałach Anthony’ego Martiala, który chociaż się starał. Reszta zawodników wyglądała bardzo słabo.

West Ham napierał dalej i w 38. minucie strzelił gola, na którego od początku pracował bardzo mocno. Z rzutu rożnego na pole karne dośrodkował Aaron Cresswell, a tam podanie Anglika głową przedłużył Declan Rice. W rezultacie do futbolówki dobiegł Tomas Soucek. Czech z bliskiej odległości trafił do pustej siatki. Mimo jeszcze kilku okazji, wynik do przerwy już się nie zmienił.

Rezerwowi odmienili mecz

West Ham kilka minut po wznowieniu gry mógł strzelić na 2:0, gdy Vladimir Coufal zagrał w polu karnym do niepilnowanego Bowena, który miał przed sobą pustą bramkę, ale nie zdołał trafić do siatki.

Na drugą połowę Czerwone Diabły wyszły już z Fernandesem i Rashfordem, którzy zastąpili Donny’ego van de Beeka i Edinsona Cavaniego. Decyzja ta była strzałem w dziesiątkę, ponieważ goście wraz z upływem czasu prezentowali się coraz lepiej i zaczęli przejmować inicjatywę.

W 65. minucie Dean Henderson wyszedł z bramki i wybił piłkę bardzo daleko w kierunku ustawionego na lewej stronie Fernandesa. Portugalczyk zszedł do środka i wycofał do ustawionego za polem karnym Paula Pogby. Francuz uderzył rewelacyjnie w prawy róg bramki tak, że Fabiański nie mógł nic zrobić. Arbiter miał wątpliwości, czy piłka po wybiciu Hendersona nie opuściła murawy, ale po analizie VAR uznał trafienie.

Ledwie trzy minuty później Czerwone Diabły prowadziły 2:1. Alex Telles po akcji z Fernandesem zagrał na pole karne, gdzie tyłem do bramki ustawiony był Mason Greenwood. Anglik obrócił się z piłką i uderzył świetnie w kierunku prawego słupka.

W 72. minucie mogło być 3:1, Fernandes zagrał na wolne pole do rozpędzonego Rashforda, który znalazł się w sytuacji sam na sam z Fabiańskim, ale uderzył tylko w prawy słupek. Wprowadzony z ławki rezerwowych Anglik bardziej skuteczny był osiem minut później, gdy Juan Mata wykonał rewelacyjne podanie między obrońcami do Rashforda, czym stworzył mu świetną sytuację. 23-latek przeniósł piłkę ponad Fabiańskim i pokonał polskiego bramkarza. Więcej goli w tym meczu już nie było i Czerwone Diabły wygrały 3:1.

Kolejne spotkanie West Ham zagra na wyjeździe z Leeds. Z kolei Manchester Unted ma przed sobą dwa wymagające mecze. Pierwszy w Lidze Mistrzów z RB Lipsk, a drugi to derby Manchesteru z The Citizens na Old Trafford.

Komentarze