Sadio Mane
Sadio Mane fot. Grzegorz Wajda

W Liverpoolu zgodnie z planem, Aston Villa pokonana

Bez niespodzianki obeszło się w niedzielnym meczu na Anfield Road, w którym Liverpool, w ramach 33. kolejki Premier League pokonał 2:0 Aston Villę.

Czytaj dalej…

Liverpool, który już wcześniej zapewnił sobie mistrzowski tytuł, nie zamierzał dawać walczącej o utrzymanie w Premier League Aston Villi żadnej taryfy ulgowej. Tym bardziej po ostatniej dotkliwej porażce z Manchesterem City.

Niedzielny mecz na Anfield Road nie był jednak wielkim widowiskiem. Zgodnie z przewidywaniami grę prowadzili podopieczni Jurgena Kloppa, którzy bardzo długo utrzymywali się przy piłce. Nie forsowali jednak tempa, czego efektem była niewielka ilość podbramkowych sytuacji, szczególnie w pierwszej połowie. Ta zakończyła się bezbramkowym remisem.

Siedem minut po przerwie na prowadzenie mogła wyjść Aston Villa. Po szybkim kontrataku gości, piłka trafiła do Anwara El-Ghaziego, który bez zastanowienia zdecydował się na uderzenie z prawej strony pola karnego. Świetną interwencją popisał się jednak Alisson, który odbił na rzut rożny piłkę po mocnym strzale rywala.

Pierwszego gola w meczu doczekaliśmy się w 71. minucie. Naby Keita świetnie dograł futbolówkę do Sadio Mane, który uderzeniem z ośmiu metrów nie dał żadnych szans bramkarzowi. Aston Villa nie potrafiła w żaden sposób odpowiedzieć.

Rywalizację definitywnie rozstrzygnęła sytuacja z 89. minuty, kiedy drugiego gola dla Liverpoolu zdobył Curtis Jones. Młody zawodnik The Reds wykorzystał zgranie piłki głową przez Mohameda Salaha po dośrodkowaniu z lewej strony boiska.

Po tym spotkaniu Aston Villa nadal plasuje się w strefie spadkowej, mając jeden punkt straty do bezpiecznego miejsca.

Komentarze