Premia dla Conte za awans do Ligi Mistrzów

Antonio Conte
Pressfocus Na zdjęciu: Antonio Conte

Tottenham Hotspur jest o krok od zapewnienia sobie udziału w najbliższej edycji Ligi Mistrzów. Powrót do Champions League po dwóch latach przerwy oznaczał będzie również sowitą premię dla Antonio Conte.

  • Tottenham Hotspur potrzebuje punktu, aby zapewnić sobie awans do Ligi Mistrzów po dwóch latach przerwy
  • Po 37. kolejkach ma dwa punkty przewagi nad Arsenal FC
  • Z okazji awansu do Champions League, władze Kogutów szykują premię dla Antonio Conte

Conte nagrodzony

Po 37. kolejkach, Tottenham Hotspur zajmuje 4. miejsce w tabeli Premier League, z przewagą dwóch “oczek” nad piątym Arsenal FC. W ostatniej serii gier Harry Kane i spółka mierzyć się będą ze zdegradowanym już do The Championship, Norwich City. Kogutom zatem do zapewnienia sobie szóstego historii startu w Champions League wystarczy remis z Kanarkami.

A przecież jeszcze jesienią wydawało się to nieprawdopodobne, bo Koguty ugrzęzły na dobre w środku stawki, za co posadą zapłacił Nuno Espirito Santo. Jego następca, Antonio Conte zdecydowanie odmienił oblicze Kogutów. Od momentu przybycia włoskiego menedżera na Tottenham Hotspur Stadium, Spurs wywalczyli 53 punkty na 81 możliwych.

Za sam awans do najbardziej elitarnych europejskich rozgrywek, zespół z północnego Londynu zainkasuje ok. 16 mln euro. Jak donosi “The Times” w ramach uznania, za wydźwignięcie z kryzysu Tottenhamu, Conte ma otrzymać od klubowych władz specjalną premię w wysokości 2,5 mln euro. Sama premia to może być jednak za mało, aby zatrzymać dłużej Włocha w stolicy Wielkiej Brytanii. Conte chce, aby Koguty były w przyszłym sezonie konkurencyjne, zarówno na arenie krajowej, jak i międzynarodowej, stąd też latem oczekuje aż sześciu wzmocnień. Nazwiska na razie owiane są mgłą tajemniczości, wiadomo jednak, że chodzi o trzech obrońców, pomocnika i napastnika. 52-letniemu szkoleniowcowi marzy się, aby wszystkie transfery były dopięte już w lipcu, gdy Spurs wyruszą na przedsezonowe tournee do Korei Południowej.

Przeczytaj również: “Arsenal i Tottenham nie zasługują na pierwszą czwórkę”

Komentarze