Sergio Romero
Sergio Romero fot. Grzegorz Wajda

Niepewna przyszłość bramkarzy Man Utd. Kto odejdzie?

David de Gea pozostaje numerem jeden w bramce Manchesteru United. Reprezentanta Hiszpanii z podstawowego składu Czerwonych Diabłów nie zdołał wygryźć Dean Henderson, który latem wrócił na Old Trafford ze Sheffield United. Jak informuje ESPN niewykluczone jest, że Anglik drugą część sezonu w innym zespole. Niepewna pozostaje również przyszłość Sergio Romero.

Czytaj dalej…

Romero nie ukrywa, że chce odejść z klubu, po tym jak nie został zgłoszony przez menedżera Ole Gunnara Solskjaer do rozgrywek Premier League i Ligi Mistrzów. Reprezentant Argentyny nie może narzekać na brak zainteresowania i prawdopodobnie w styczniu mógłby bez problemów znaleźć nowy zespół, ale władze Czerwonych Diabłów nie zamierzają podejmować decyzji w sprawie jego ewentualnej sprzedaży przed wyjaśnieniem się przyszłości Deana Hendersona.

23-letni Henderson w obecnym sezonie nie rozegrał ani jednego spotkania na boiskach Premier League, ale otrzymał szansę występu w dwóch meczach Pucharu Ligi Angielskiej oraz jednym Ligi Mistrzów. Bramkarz nie narzeka na swoją sytuację w klubie, ale niedawno został poinformowany przez selekcjonera reprezentacji Anglii Garetha Southgate’a, że musi regularnie grać, jeżeli chce powalczyć o miejsce w bramce drużyny narodowej na Euro 2020 z bramkarzem Evertonu Jordanem Pickfordem.

Jak informuje ESPN, Henderson mógłby w styczniu ponownie zostać wypożyczony do innego klubu, w którym miałby okazję do regularnych występów w podstawowym składzie. To znacząco zwiększyłoby jego szanse na grę także w reprezentacji.

Przyszłość Romero uzależniona od Hendersona

Na szybkie wyjaśnienie się przyszłości Hendersona z pewnością liczy Sergio Romero, który jest związany z Manchesterem United umową do końca obecnego sezonu. Klub z Old Trafford dysponuje również prawem do przedłużenia jej o kolejnych 12 miesięcy.

Jeżeli Henderson w styczniu zostanie wypożyczony, to mało prawdopodobne jest, aby Czerwone Diabły zgodziły się na odejście Romero. Wówczas dublerem De Gei musiałby zostać 37-letni Lee Grant, który w ciągu ostatnich 2,5 roku rozegrał tylko jedno spotkanie.

Komentarze