Klub Grosickiego zwolnił menedżera. Dla naszego rodaka to duża szansa

Zgodnie z wcześniejszymi doniesieniami mediów pracę w West Bromwich Albion stracił Slaven Bilić. Zaawansowane rozmowy z klubem prowadzi Sam Allardyce. Zmiana menedżera to zarazem nowe rozdanie dla reprezentanta Polski, Kamila Grosickiego. Czy zdoła to wykorzystać na swoją korzyść?

Slaven Bilić nie miał przekonania do naszego rodaka i w tym sezonie Premier League wpuścił go tylko raz – w meczu z Newcastle United. Kamil Grosicki pojawił się wówczas na murawie na ostatnie dziesięć minut. Jest to rozczarowujące, zwłaszcza, że w międzyczasie notował solidne występy w reprezentacji Polski. Wspomnieć należy tu zwłaszcza o hat-tricku w meczu przeciwko Finlandii.

Grosicki znajdował się na zakręcie w trakcie letniego okna transferowego. Zawodnik był bliski przenosin do Nottingham Forest, ale transakcja została sfinalizowana już po północy, przez co trzeba było ją anulować. – Muszę uczciwie przyznać, że mu współczuję. To genialny facet. Musimy jednak wiedzieć na czym stoimy i czy możemy go włączyć do składu, czy też zostanie piłkarzem Nottingham Forest. Przypuszczam, że im szybciej tego się dowiemy, tym lepiej dla niego i dla nas, a także dla Forest – mówił we wrześniu Slaven Bilić, cytowany przez Nottingham Post.

“Grosik” ostatecznie został w klubie z Premier League, ale mimo sympatii wyrażanej w wypowiedziach, chorwacki menedżer nadal na niego nie stawiał. Szansę dał mu dopiero w ostatni weekend w meczu z Newcastle United. Jak się okazało, było to jego przedostatnie spotkanie w roli menedżera. Bilicia zwolniono w środę przed południem. Powodem były niezadowalające wyniki, bo West Brom jest 19. w tabeli Premier League.

Nowy menedżer to nowe rozdanie

Zdaniem angielskich mediów jego następcą zostanie niemal na pewno Sam Allardyce, który prowadzi zaawansowane rozmowy z klubem. 66-latek pozostaje bez posady od 2018 roku, gdy rozstał się z Evertonem. Wcześniej prowadził też Newcastle i West Ham. Zaliczył też epizod w reprezentacji Anglii.

Dla Grosickiego pojawienie się Allardyce’a to dobra wiadomość i szansa na nowe rozdanie. Polak swoją pracą na treningach będzie mógł udowodnić, że zasłużył na regularną grę w lidze. Jeśli nie uda mu się przekonać do siebie menedżera, to rozwiązaniem patowej sytuacji mógłby być transfer w trakcie styczniowego okna transferowego. Najbliższe trzy tygodnie będą w kontekście przyszłości Polaka kluczowe.

Komentarze

Comments 2 comments

Śmiesznie wyszło, bo ten remis tak naprawdę zdemaskował zamiary zarządu West Hamu, a przy okazji pokazał brak wiary we własnych piłkarzy. Można się domyślać, że z góry zakładali 0 pkt w tym meczu.. a tu taki psikus..