Fantasy Premier League: Powszechne cierpienia napastników

Fantasy Premier League
PressFocus Na zdjęciu: Fantasy Premier League

Calvert Levin, Gabriel Jesus, Antonio, Bamford, Jimenez, Richarlison, Ings, Kane, Vardy, Wilson, Toney – co łączy tych panów? Co poza tym, że każdy z nich jest napastnikiem, bo przecież to oczywiste. Odpowiedź może być zaskakująca. Żaden z nich nie uzyskał więcej niż dwóch punktów w tej kolejce Fantasy Premier League. Niektórzy nawet nie wybiegli na boisko, a jeden piłkarz z tego grona zakończył zmagania z… ujemnym dorobkiem.

  • GW4 Fantasy Premier League okazał się koszmarem napastników – wiele polecanych opcji nie osiągnęło więcej niż dwa punkty
  • Ronaldo i Lukaku to duet, który warto mieć na uwadze w kolejnych seriach gier
  • Po czwartej kolejce wielu menedżerów bez wątpienia zdecyduje się skorzystać z wildcarda

Coś “więcej” niż blank w Fantasy Premier League

Lukaku, Ronaldo, Salah, Fernandes – to najbardziej oczywiste opcje w przypadku wyboru kapitana na GW4. Komu zaufali ci, którzy postanowili pójść pod prąd? Podczas poprzednich spotkań zwolenników zyskał Michail Antonio, po którego sięgnęło prawie milion menedżerów. Jeżeli wzięliśmy pod uwagę dotychczasowy dorobek reprezentanta Jamajki, kapitańska opaska na jego ramieniu nie wydawała się zaskakującym pomysłem. Snajper WHU zanotował kolejno 13, 16 i 11 oczek, więc tym razem postanowił rozczarować wszystkich fanów swojego talentu i zakończył mecz bez gola. Nie zapisał na swoim koncie nawet asysty. Na dodatek opuścił murawę przed ostatnim gwizdkiem. Jednak nie ze względu na wymuszoną zmianę, a wyłącznie z powodu własnej głupoty. Tak, dokładnie. Antonio obejrzał czerwoną kartkę, na którą złożyły się dwa napomnienia koloru żółtego. Pierwsze zarobił w 71. minucie, natomiast na drugie zapracował sobie tuż przed zakończeniem spotkania. Tych, którzy mu zaufali, “wynagrodził” minus jednym punktem. Jeżeli ktoś postanowił wybrać go jako swojego kapitana, w ten sposób odjął od swojego wyniku dwa oczka.

Zapewne znalazło się kilku śmiałków, którzy powierzyli rolę lidera drużyny Dominicowi Calvertowi-Levinowi. To wiązało się z pewną dozą ryzyka, ponieważ w samej aplikacji FPL prawdopodobieństwo jego występu oznaczono na 75%. Jednak kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana. DCL regularnie pojawiał się na boisku, nawet mimo podejrzeń, że zmaga się z urazem. Czy to mogło wskazywać, że i tym razem zobaczymy go w wyjściowej jedenastce? Oczywiście. Czy to zgubiło tych, którzy nie sprzedali piłkarza Evertonu, lub co gorsza, wykorzystali darmowy transfer by umieścić go w swojej drużynie? Oczywiście. I to właśnie w tak oczywisty sposób angielski napastnik kończy tę serię gier z zerowym dorobkiem. Wyobraźcie sobie, że niektórzy postanowili mianować wicekapitanem Antonio…

Wzrosty i spadki cen w Fantasy Premier League

Wydarzenia, jakie miały miejsce w poprzedniej kolejce Fantasy Premier League skłoniły ogromną rzeszę menedżerów do wykorzystania dzikiej karty przed następną serią gier. Wzmożone zainteresowanie bohaterami minionego weekendu spowodowało lub w niedalekiej przyszłości spowoduje wzrost ich ceny. Pierwszą ofiarą popularności stał się Demarai Gray, który “urósł” o kolejną 0.1 miliona i kosztuje 5.7. Pogba, Kovacić, Marcal – wartość tej trójki będzie wyższa najprawdopodobniej już jutro. A w kolejce czekają następni: Ronaldo, Robert Sanchez czy Duffy. Przed zamknięciem cotygodniowego okienka transferowego niektórzy mogą zaliczyć łączny progres aż o 0.2 miliona.

Spadek wartości czeka tych, którzy nie grają lub nie notują satysfakcjonujących wyników w stosunku do swojej ceny. Ucierpieli Mahrez, Mount, a także Iheanacho. W najbliższej przyszłości taniej kupimy Toneya, Buendię czy Emiliano Martineza, a regres zaliczą także kontuzjowani Callum Wilson i Dominic Calvert-Lewin.

Drużyna tygodnia Fantasy Premier League

Cztery trzynastki, pięć dwunastek, jedna jedenastka i jedna dziewiątka dały łącznie 132 punkty w czwartej kolejce FPL. Największą zdobyczą popisali się Ronaldo, Lukaku, Kovacić i Marcal. O ile obecność snajperów United i Chelsea w tym gronie nikogo nie dziwi, o tyle pojawienie się wśród najlepszych środkowego pomocnika The Blues i obrońcy Wolverhampton to co najmniej niespodzianka. Chorwat strzelił gola i zanotował asystę, natomiast Brazylijczyk popisał się dwoma ostatnimi podaniami i czystym kontem.

Akces do opcji godnych polecenia w Fantasy Premier League zgłosili piłkarze Crystal Palace – oprócz Gallahgera, który błyszczy od poprzedniej serii gier, naszą uwagę powinniśmy zwrócić na Wilfrieda Zahę i Odsonne’a Edouarda.

Lider klasyfikacji generalnej i menedżer tygodnia

Miano Menedżera Tygodnia przypadło Nathielowi Munshiemu. Ekipa tego trenera dostarczyła mu 111 punktów. Wśród jego wybrańców znalazło się miejsca dla tercetu z Old Trafford (Ronaldo, B. Fernandes i Pogba) i duetu z Selhurst Park (Zaha i Mitchell). Najlepszy wirtualny szkoleniowiec minionej kolejki swoim kapitanem wybrał Cristiano Ronaldo, a Portugalczyk zdobył dla niego 26 oczek.

Liderem klasyfikacji generalnej został Ahmed Hamad. Algierczyk ma już na koncie 380 punktów, natomiast GW4 zakończył z dorobkiem 82 oczek. Jego wynik byłby zdecydowanie wyższy, gdyby zaufał komuś innemu niż Antonio. Tymczasem napastnik WHU “pozbawił go” jednego punktu, a samego siebie miejsca w składzie na przyszły weekend.

Komentarze