Cztery gole i niespodziewany triumfator na King Power Stadium

Jamie Vardy
Jamie Vardy PressFocus

Na King Power Stadium Leicester City przegrało w Premier League z Arsenalem FC 1:3 (1:2). Faworytami tego spotkania byli gospodarze. Podopieczni Brendana Rodgersa prowadzili nawet 1:0, ale potem bramki zdobywali już tylko rywale z Londynu. Dla Lisów to pierwsza porażka w Premier League od 31 stycznia.

Podopieczni Brendana Rodgersa szybko otworzyli wynik tej niedzielnej konfrontacji. Już w siódmej minucie bramkę zdobył Youri Tielemans, który popędził prawą stroną pola karnego i płasko uderzył po długim słupku.

Kanonierzy wyrównali jeszcze przed zmianą stron, ponieważ w 40. minucie bramkarza Lisów pokonał David Luiz. Defensor londyńczyków uderzył głową po dograniu od Williana. The Gunners poszli za ciosem i do przerwy prowadzili 2:1. Tym razem bramkę zdobył Alexandre Lacazette, który skutecznie przymierzył z rzutu karnego. Francuz kompletnie zmylił Kaspera Schmeichela, który rzucił się w zupełnie innym kierunku.

Początek drugiej połowy też należał do gości z Londynu. Bramkę na 3:1 zdobył Nicolas Pepe, który z bliska pokonał duńskiego golkipera Leicester City. Kanonierzy byli blisko zdobycia kompletu punktów na King Power Stadium. Ostatecznie wynik tego spotkania już się nie zmienił. Londyńczycy zanotowali zatem trochę niespodziewane jedenaste zwycięstwo w Premier League.

Aktualnie gospodarze są na trzecim miejscu. Leicester City zdobyło w 26. meczach 49 punktów. Kanonierzy są na dziewiątej lokacie. Do tej pory Arsenal FC powiększył swoje konto o 37 oczek.

Komentarze

Na temat “Cztery gole i niespodziewany triumfator na King Power Stadium