FC Nantes
FC Nantes

El. MŚ: Emocje na Czarnym Lądzie

Spory krok w kierunku Mistrzostw Świata w Rosji wykonały reprezentacje Nigerii i Egiptu, które w hitowych pojedynkach pokonały odpowiednio Algierię i Ghanę. Sytuacja Czarnych Gwiazd i Lisów Pustyni staje się za to coraz bardziej skomplikowana, podobnie jak w przypadku Kamerunu, który tylko zremisował z Zambią.

Czytaj dalej…

GRUPA A

Drugie zwycięstwo w finałowej rundzie eliminacji w grupie A odniosła Tunezja, która pokonała na wyjeździe reprezentację Libii. Decydująca o końcowym rezultacie sytuacja rozegrała się pięć minut po zmianie stron – Salama sfaulował w polu karnym szarżującego Khenissiego, a rzut karny na gola zamienił zawodnik Sunderlandu, Wahbi Khazri. Dodatkowo gospodarze przez resztę spotkania musieli radzić sobie w dziesiątkę, albowiem Salama obejrzał drugi żółty kartonik.

Sześć punktów po dwóch kolejkach mają na swoim koncie także piłkarze Demokratycznej Republiki Kongo, którzy pokonali na wyjeździe Gwineę. Gospodarze objęli prowadzenie w 23. minucie, po tym jak Soumah wykorzystał rzut karny podyktowany za zagranie ręką Zakuaniego. Druga połowa należała jednak do Leopardów – w 54. minucie po podaniu Bompungi, bramkę wyrównującą zdobył Kebano, a dwie minut później komplet punktów gościom zapewnił Bolasie, który silnym uderzeniem pod poprzeczkę wykończył szybką kontrę Kongijczyków.

Po dwóch kolejkach stawce przewodzi DR Kongo z sześcioma punktami na koncie, ale Leopardy wyprzedzają Tunezję tylko ze względu na lepszy bilans bramkowy. Bez punktów pozostaje trzecia Gwinea i czwarta Libia.

Libia – Tunezja 0:1 (0:0)
0:1 Khazri (k.) 50’

Gwinea – DR Kongo 1:2 (1:0)
1:0 Soumah (k.) 23’
1:1 Kebano 54’
1:2 Bolasie 56’

GRUPA B

Spory zawód swoim kibicom sprawiła reprezentacja Kamerunu, która straciła bardzo cenne punkty w spotkaniu z teoretycznym dostarczycielem punktów w tej grupie – Zambią. Chipolopolo niespodziewanie objęli prowadzenie po 34. minutach, kiedy to Kapumbu szybko rozegrał rzut wolny do Kalaby, ten posłał futbolówkę wzdłuż bramki, a Mbesuma wpakował ją wślizgiem do siatki. Gospodarze wyrównali w doliczonym czasie gry pierwszej połowy, kiedy po zagraniu ręką Tembo, jedenastkę na gola zamienił Aboubakar.

Z drugiego zwycięstwa cieszyli się Nigeryjczycy, którzy w hicie weekendu w Afryce, ograli Algierię. Super Orły jeszcze przed przerwą zdobyły dwa gole – w 25. minucie dość szczęśliwie w polu karnym przedzierał się Moses, który płaskim strzałem pokonał M’Bolhiego, a trzy minuty przed przerwą, inny zawodnik londyńskiej Chelsea, Obi Mikel, wykorzystał nieudaną pułapkę ofsajdową i podwyższył prowadzenie. Nadzieje w serca kibiców Lisów Pustyni wlał w 67. minucie Bentaleb, który przepięknym uderzeniem z 25 metrów pozostawił Akepyi’ego bez najmniejszych szans. Triumf gospodarzy przypieczętował w ostatnich minutach Moses, który wykończył kontrę Nigerii.

W kontekście rywalizacji o awans z drużynami pokroju Nigerii i Algierii, Kameruńczycy mocno utrudnili sobie zadanie tracąc punkty w starciu z Zambią. Po dwóch kolejkach zdecydowanie na czele znajduje się Nigeria (sześć punktów), drugi jest Kamerun (dwa punkty), a później Zambia i Algieria (po jednym punkcie).

Kamerun – Zambia 1:1 (1:1)
0:1 Mbesuma 34’
1:1 Aboubakar (k.) 45+5’

Nigeria – Algieria 3:1 (2:0)
1:0 Moses 25’
2:0 Mikel 42’
2:1 Bentaleb 67’
3:1 Moses 90+2’

GRUPA C

W innym, ciekawie zapowiadającym się spotkaniu drugiej kolejki, Maroko podejmowało Wybrzeże Kości Słoniowej w grupie C. Spotkanie nie sprostało jednak oczekiwaniom i szczerze mówiąc zawiodło – lepsze sytuacje stwarzali sobie jednak gospodarze, a najlepszej w 34. minucie nie wykorzystał En Nesyri. Bramki nie padły także w drugim spotkaniu tej grupy, w którym Mali podejmowało Gabon.

Po dwóch kolejkach miejsce premiowane awansem na mundial zajmują Iworyjczycy (cztery punkty), którzy wyprzedzają o dwa oczka reprezentacje Maroka i Gabonu (co ciekawe, obie drużyny legitymują się bilansem bramkowym 0:0). Tabelę zamykają Malijczycy.

Mali – Gabon 0:0

Maroko – WKS 0:0

GRUPA D

W pierwszym sobotnim spotkaniu w strefie afrykańskiej, Republika Południowej Afryki pokonali przed własną publicznością reprezentację Senegalu, która mogła mieć jednak spore pretensje do arbitra. W 43. minucie, Bafana Bafana objęli prowadzenie po golu Hlatshwayo z rzutu karnego – sędzia podyktował jednak jedenastkę za „zagranie ręką” Koulibaly’ego, mimo że piłka odbiła się od kolan obrońcy Senegalu. Gospodarze drugiego gola autorstwa Serero dołożyli tuż przed przerwą. Lwy Terangi stać było tego dnia tylko na jedno trafienie – kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry, po ogromnym zamieszaniu w polu karnym RPA, piłkę do siatki skierował N’Doye.

Z kompletu punktów mogli cieszyć się również piłkarze Burkina Faso, którzy sprawę w spotkaniu z Republiką Zielonego Przylądka załatwili przed upływem 30 minut. Les Etalons wynik meczu otworzyły już w drugiej minucie gry, kiedy to po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, piłkę do siatki skierował Diawara. Zwycięstwo gości przypieczętował w 29. minucie były zawodnik Górnika Zabrze, Prejuce Nakoulma, który po podaniu Pitroipy przedarł się w pole karne i precyzyjnym uderzeniem pokonał Evorę Diasa.

Po dwóch kolejkach na czele tabeli z czterema punktami na koncie znajduje się Burkina Faso, która wyprzedza drugą RPA tylko lepszym bilansem bramkowym. Z punktem straty na trzecim miejscu plasuje się Senegal, a klasyfikację zamyka Republika Zielonego Przylądka z zerowym dorobkiem.

RPA – Senegal 2:1 (2:0)
1:0 Hlatshwayo (k.) 43’
2:0 Serero 45+1’
2:1 N’Doye 75’

Republika Zielonego Przylądka – Burkina Faso 0:2 (0:2)
0:1 Diawara 2’
0:2 Nakoulma 29’

GRUPA E

Bardzo udany początek eliminacji notuje reprezentacja Ugandy, która po remisie z Ghaną w pierwszej kolejce, pokonała w sobotę Kongo przed własną publicznością. Żurawie komplet punktów zapewniły sobie w 18. minucie, kiedy to po wymianie piłki z Williamem, Miya pokonał bramkarza gości płaskim uderzeniem w kierunku bliższego słupka.

Coraz trudniejsza staje się za to sytuacja Czarnych Gwiazd – reprezentacja Ghany, która straciła punkty w domowym meczu z Ugandą, tym razem przegrała 0:2 z Egiptem. Egipcjanie prowadzenie objęli dwie minuty przed przerwą, kiedy po faulu Affula na Trezeguet, rzut karny na bramkę zamienił Salah. Wynik utrzymywał się do 86. minuty, kiedy to komplet punktów dla Faraonów przypieczętował płaskim uderzeniem z dziesięciu metrów Said.

Po dwóch kolejkach w tabeli prowadzą Egipcjanie z kompletem punktów na koncie. Na drugiej lokacie z dwoma punktami straty plasują się reprezentanci Ugandy, trzecia jest Ghana (tylko punkt na koncie), a ostatnie, bez punktu, Kongo.

Uganda – Kongo 1:0 (1:0)
1:0 Miya 18’

Egipt – Ghana 2:0 (1:0)
1:0 Salah (k.) 43’
2:0 Said 86’

Komentarze