Pietuszewski rozruszał ofensywę. Debiut na plus
Oskar Pietuszewski rozpoczął czwartkowy mecz z Albanią na ławce rezerwowych. Jan Urban uznał, że lepszym wyborem będzie Filip Rózga, ale w przerwie dokonał wyczekiwanej zmiany. Skrzydłowy FC Porto w swoim debiucie dla seniorskiej kadry pokazał bardzo duże umiejętności. Rozruszał ofensywę Biało-Czerwonych, która w pierwszej połowie była bardzo ospała.
Ostatecznie Pietuszewski nie miał bezpośredniego udziału przy obu bramkach dla Polaków, ale zaprezentował się bardzo godnie i pokazał Urbanowi, że ten może na niego liczyć. Po meczu ocenił swój wyczekiwany przez kibiców debiut.
– Po pierwsze bardzo się cieszę, że ten debiut nastał dzisiaj. Spełniam po raz kolejny swoje marzenia. Z poziomu ławki to był na pewno ciężki mecz. Na pewno wpłynęła też na to waga spotkania. Bramka troszkę podcięła nam skrzydła, ale dobrze, że udało nam się odrobić straty.
– Przede wszystkim miałem grać bez kompleksów, wynik był dla nas niekorzystny, najważniejsze było, żeby tę bramkę strzelić szybko. Trochę aż za bardzo pomyśleliśmy o ofensywie i zapomnieliśmy o defensywie, sam próbowałem to zabezpieczyć bo jedna kontra niebezpieczna była, na szczęście nie straciliśmy drugiej bramki i udało się wyjść na prowadzenie – przekazał Pietuszewski przed kamerami TVP Sport.









