Marsylia wciąż w grze o europejskie puchary, Milik znów błysnął

Arkadiusz Milik
Obserwuj nas w
fot. PressFocus Na zdjęciu: Arkadiusz Milik

Olympique Marsylia pokonało na wyjeździe w meczu 34. kolejki ligi francuskiej Stade de Reims 3:1. Jedno z trafień dla ekipy ze Stade Velodrome zaliczył Arkadiusz Milik, który ma już pięć goli na koncie w Ligue 1.

Cudny Payet

Olympique Marsylia przystępowała do piątkowej potyczki, chcąc wygrać drugie z rzędu ligowe spotkanie. Z kolei Czerwono-biali chcieli przerwać passę trzech remisów z rzędu, mając nadzieję na powrót na zwycięski szlak. Przypomnijmy, że pierwsza batalia w tym sezonie z udziałem obu ekip zakończyła się podziałem punktów (1:1).

W mecz lepiej weszli gospodarze, którzy już w 19. minucie mogli objąć prowadzenie, ale próba Thomasa Foketa była ostatecznie niecelna. Co nie udało się Belgowi, wyszło w 38. minucie Nathanielowi Mbuku. 19-latek popisał się celnym uderzeniem głową po centrze z rzutu rożnego i Reims objęło prowadzenie. Odpowiedź OM miała miejsce trzy miniuty później, gdy Dmitri Payet wykończył świetną kontrę. 34-latek strzelił dziewiątego gola w sezonie.

Polak strzelił gola do szatni

Tymczasem bezbłędnie w doliczonym czasie pierwszej połowy spisał się reprezentant Polski. Milik wykorzystał podanie Payeta, dostawiając nogę i na przerwę ostatecznie w lepszych nastrojach udał się zespół z Marsylii. Francuz zanotował dziewiąte kluczowe podanie w kampanii. W drugiej odsłonie podopieczni Jorge Sampaoliego zdołali strzelić jeszcze jednego gola. Znów w roli głównej wystąpił Payet, strzelając gola w 74. minucie.

Do końca zawodów wynik nie uległ już zmianie. Tym samym Olympique Marsylia zanotowała 15. zwycięstwo w sezonie, dzięki czemu wskoczyła na piąte miejsce w tabeli, legitymując się 55 oczkami na koncie. Warto nadmienić, że Stade de Reims kończyło spotkanie w dziesięciu, bo z powodu dwóch żółtych kartek plac gry musiał opuścić Wout Faes.

Komentarze