Michniewicz zachwycony Zalewskim. “Nicola tylko patrzy, kogo by tu przedryblować”

Czesław Michniewicz
Pressfocus Na zdjęciu: Czesław Michniewicz

Po fatalnym meczu z Belgią mało kto spodziewał się, że Polacy podniosą się i zagrają dobry mecz w Rotterdamie. Biało-czerwoni pozytywnie zaskoczyli kibiców i zremisowali z faworyzowaną reprezentacją Holandii. Zadowolony z postawy drużyny był Czesław Michniewicz, który podczas konferencji prasowej wyraził radość z wywalczenia ważnego punktu.

  • Polska do meczu z Holandią przystępowała po porażce 1:6 z Belgami
  • Biało-czerwoni zaprezentowali się bardzo dobrze i zremisowali 2:2
  • Czesław Michniewicz podczas konferencji prasowej chwalił mocno Nicolę Zalewskiego

Lekki niedosyt po meczu z Holandią

Reprezentacja Polski zaprezentowała się w Rotterdamie z bardzo dobrej strony i jakkolwiek groteskowo to zabrzmi może czuć niedosyt, że udało się wywalczyć tylko jeden punkt. Biało-czerwoni prowadzili już 2:0 po bramkach Casha i Zielińskiego, ale w drugiej połowie stracili na 10 minut koncentrację. To kosztowało utratę dwóch szybkich bramek i w rezultacie remis. 

Zadowolony po meczu był Czesław Michniewicz. Trener reprezentacji Polski najmocniej chwalił Nicolę Zalewskiego. Piłkarz AS Romy asystował przy pierwszej bramce dla Polski i aktywny niemal przez cały mecz. Dla 20-latka był to pierwszy mecz w wyjściowym składzie w reprezentacji.

– Myślę, że z bardzo dobrej strony pokazał się Nicola Zalewski. Nicola tylko patrzy, kogo można by tu przedryblować i robi to skutecznie. Cieszę się, że jest tu z nami – stwierdził szkoleniowiec.

– Cieszymy się, że wywalczyliśmy ważny punkt. Dopiero po meczu dowiedziałem się, że Holandia wygrała wszystkie 19 meczów, które rozegrała na tym stadionie. Musieliśmy oczyścić głowę po środowym meczu. Żal byłby ogromny, gdybyśmy z tego spotkania nie przywieźli do Polski chociaż punktu – dodał.

Trener Polaków został także zapytany o brak powołania do kadry meczowej dla Roberta Lewandowskiego. Widok napastnika Bayernu oglądającego mecz z trybun dla wielu kibiców był zdecydowanie niecodzienny.

– Mogliśmy wziąć do kadry meczowej Roberta Lewandowskiego lub Kamila Glika. Na każdą pozycję mieliśmy już po dwóch zawodników, dlatego miejsce było tylko jedno – odparł Michniewicz.

Sprawdź też: Skorupski postrachem Depaya, Biało-czerwoni konkretni w kontrach i zdyscyplinowani

Musisz mieć przynajmniej 18 lat, żeby korzystać z tej strony.
Prosimy graj odpowiedzialnie! Hazard może uzależniać.

Komentarze