Man City – PSG: Niespodziewany bohater na Etihad. Udany rewanż Obywateli

Gabriel Jesus
Pressfocus Na zdjęciu: Gabriel Jesus

W środowy wieczór największe emocje wzbudził pojedynek Manchester City – Paris Saint Germain. Rewanżowe starcie ekip naszpikowanych gwiazdami przypadło na 5. kolejkę Ligi Mistrzów. Do przerwy lepiej zagrali gospodarze. Jednak na początku drugiej połowy więcej szczęścia mieli już paryżanie. Mecz nagle nabrał rumieńców i obie drużyny umieściły piłkę w siatce. W końcówce gol Gabriela Jesusa pozwolił Obywatelom zgarnąć całą pulę 2:1 (0:0), a przy okazji umocnić się na fotelu lidera.

Man City ma czego żałować

Rywalizacja na Etihad w pierwszych minutach upływała pod dyktando Manchesteru City. Piłkarze Josepa Guardioli mądrze konstruowali każdy atak, po to aby nie dopuścić PSG do kontrataków. Momentami Obywatele spychali nawet paryżan do głębokiej defensywy, jednak zdecydowana większość strzałów była blokowana przez obrońców gości.

Najbliżej strzelenia gola w 33. minucie był Ilkay Gundogan. Pomocnik spróbował swoich sił z dystansu. Niewiele brakowało, żeby piłka wleciała do siatki. Paris Saint-Germain uratował wówczas słupek. Chwilę później Riyad Mahrez oddał strzał z krawędzi pola karnego, który kapitalnie zatrzymał Keylor Navas.

Tymczasem PSG nie wiedziało w jaki sposób może przedrzeć się przez defensywę Man City. Zawodnicy twardo grali w obronie, przez co tercet “MNM” został automatycznie przyćmiony.

Gole padły dopiero po przerwie

Starcie nabrało większego tempa zaraz po przerwie. Druga połowa świetnie rozpoczęła się dla PSG. Niespodziewanie goście objęli prowadzenie, dzięki sprytnemu uderzeniu Kyliana Mbappe. Wcześniej Messi zapoczątkował całą akcję, wymienił się podaniami z jednym z kolegów, przedryblował dwóch rywali i posłał wysokie podanie w pole karne. Futbolówka szczęśliwie wpadła pod nogi atakującego paryżan, który płaskim strzałem pokonał Edersona.

Niecały kwadrans później Manchester City odpowiedział za sprawą Raheema Sterlinga. Skrzydłowy znalazł się w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie. Przytomne zgranie Walkera z prawej flanki dotarło do wicemistrza Europy, a ten z kilku metrów dopełnił formalności.

Wielkie emocje w końcówce

Przy rezultacie 1:1 mecz przemienił się w widowisko. Piłka krążyła od bramki do bramki. Co chwilę, obie ekipy próbowały przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Z dobrej strony pokazał się też Neymar. Brazylijczyk zatańczył z rywalami i nagle znalazł trochę miejsca na strzał w kierunku lewego słupka. Brakowało tylko parę centymetrów, żeby wynik uległ zmianie.

Niewykorzystane sytuacje uwielbiają się jednak mścić. Gabriel Jesus po cichu robił spore zamieszanie w szykach defensywnych PSG. Przy trafieniu na remis zmylił obrońców przepuszczeniem podania do Sterlinga. Z kolei w 76. minucie idealnie wykorzystał zagranie Bernardo Silvy i z bliska pokonał Navasa.

Ten moment okazał się kluczowy dla dalszych losów rywalizacji. Ostatecznie zwycięstwo padło łupem Man City, które umocniło się na pozycji lidera grupy A.

Sergio Ramos nie dostał szansy od Mauricio Pochettino. Hiszpan uczestniczył w kilku rozgrzewkach, ale sytuacja na boisku zmusiła trenera do wzmocnienia ofensywy, więc stoper powinien dostać cenne minuty na weekend.

Komentarze