Raphael Varane
Raphael Varane fot. Grzegorz Wajda

LM: Prezenty Varane’a, Man City w ćwierćfinale

Dwa fatalne w skutkach błędy Raphaela Varane’a zadecydowały o wyniku rewanżowego spotkania 1/8 finału Ligi Mistrzów, w którym Real Madryt mierzył się na wyjeździe z Manchesterem City. Piątkowy mecz na Etihad Stadium zakończył się wygraną 2:1 drużyny Josepa Guardioli i jej awansem do ćwierćfinału.

Czytaj dalej…

Królewscy przystępowali do piątkowego spotkania ze świadomością, że muszą zdobyć co najmniej dwa gole, aby wywalczyć awansować do ćwierćfinału. To konsekwencja wyniku pierwszego pojedynku pomiędzy tymi zespołami, który odbił się w lutym w Madrycie. Wówczas Manchester City wygrał 2:1, wypracowując sobie solidną zaliczkę przed meczem na własnym stadionie.

Podopieczni Zinedine’a Zidane’a musieli zaatakować, ale mecz ułożył się dla nich najgorzej jak mógł, bowiem już w dziewiątej minucie prowadzenie objęli gospodarze. Pierwszy fatalny błąd w tym meczu popełnił Raphael Varane, który zwlekając z oddaniem piłki, pozwolił sobie na jej odebranie przez Gabriela Jesusa. Brazylijski napastnik następnie wyłożył ją do lepiej ustawionego Raheema Sterlinga, który bez problemów, z kilku metrów, trafił do siatki.

Real nie zamierzał się poddawać. Kilkanaście minut później do sytuacji strzeleckiej doszedł Karim Benzema, ale jego uderzenie z kilkunastu metrów świetnie wybronił Ederson. Bramkarz Manchesteru City nie miał już jednak nic do powiedzenia w 28. minucie, gdy francuski napastnik popisał się precyzyjnym strzałem głową po dośrodkowaniu Rodrygo z prawej strony boiska.

Real odzyskał w tym momencie nadzieję na odrobienie strat z pierwszego meczu, ale cały czas popełniał proste błędy. W 42. minucie Thibaut Courtois wybił piłkę prosto pod nogi Kevina de Bruyne’a, który od razu odegrał ją do Phila Fodena. Młody pomocnik gospodarzy uderzył jednak obok słupka.

W pierwszym kwadransie drugiej połowie lepiej prezentowali się podopieczni Josepa Guardioli, którzy kontrolowali wydarzenia na boisku, ale nie ograniczali się tylko do bronienia dostępu do własnej bramki. Konsekwentnie szukali okazji do zdobycia drugiego gola lub zmuszenia rywali do popełnienia błędu.

To udało im się w 68. minucie. Kolejny fatalny w skutkach błąd popełnił Varane, który tym razem nieudolnie zagrywał futbolówkę głową do Courtois. Podanie Francuza, ubiegając tym samym bramkarzem, przeciął Raheem Sterling i po raz drugi w tym meczu skierował futbolówkę do siatki. Sytuacja ta definitywnie odebrała Królewskim wiarę w wywalczenie w tym spotkaniu awansu. Ostatecznie wynik 2:1 nie uległ już zmianie do końca meczu.

W ćwierćfinałowym meczu, który rozegrany zostanie 15 sierpnia (sobota) na Estadio Jose Alvalade w Lizbonie, Manchester City zmierzy się z Olympique Lyon. Francuzi sprawili ogromną niespodziankę eliminując w dwumeczu Juventus.

Komentarze