Liga Mistrzów: Szósty triumf Bayernu!

Robert Lewandowski
Robert Lewandowski fot. Grzegorz Wajda

Bayern Monachium po raz szósty w historii sięgnął po Puchar Europy. Prowadzony przez Hansiego Flicka zespół, w rozegranym w Lizbonie finałowym meczu Ligi Mistrzów, pokonał 1:0 Paris Saint-Germain.

Czytaj dalej…

W pierwszym kwadransie spotkania obserwowaliśmy wysoko grający zespół Bayernu, który nie pozwalał rywalom z Paryża na rozwinięcie skrzydeł. Podopieczni Hansiego Flicka starali się odbierać piłkę już na połowie rywala, ale nie byli w stanie zmusić mistrzów Francji do błędu. Tym samym nie widzieliśmy groźniejszych okazji.

Pierwszą godną odnotowania sytuację mieliśmy w 18. minucie, kiedy poważne ostrzeżenie Bayernowi wysłali piłkarze Thomasa Tuchela. Dobrej okazji na uzyskanie prowadzenia dla francuskiego zespołu nie wykorzystał jednak Neymar, którego dwukrotnie świetnie powstrzymywał, najpierw po strzale, a następnie przy próbie dogrania, Manuel Neuer.

Niewykorzystane sytuacje

Jeszcze groźniejsza była odpowiedź Bayernu, który był bliski zdobycia gola cztery minuty później. Po zagraniu z lewej strony boiska, z piłką w polu karnym obrócił się Robert Lewandowski, następnie uderzył z kilkunastu metrów. Paryżan przed stratą bramki w tej sytuacji uratował słupek.

Kolejne minuty to dwie groźne sytuacje pod bramką Bayernu. Najpierw doskonałą okazję zmarnował Angel Di Maria, który po szybkiej akcji swojego zespołu uderzył nad poprzeczką. W 29. minucie potężnie z dystansu uderzał natomiast Ander Herrera, ale piłka po rykoszecie minęła bramkę bawarskiego zespołu.

W 31. minucie drugi raz w tym meczu bramce PSG zagroził Lewandowski, który główkował w trudnej sytuacji po dośrodkowaniu z prawej strony boiska. Dobrze ustawiony Navas nie dał się jednak zaskoczyć. Na kolejną sytuację musieliśmy poczekać kilkanaście minut. Tuż przed przerwą paryżanie nie zdołali jednak wykorzystać fatalnego błędu defensywy Bayernu. Okazję do wpisania się na listę strzelców i otwarcia wyniku meczu miał Mbappe, ale z kilku metrów uderzył prosto w Neuera.

Precyzyjna główka Comana

W drugiej połowie gra znacznie się zaostrzyła, arbiter musiał kilkakrotnie sięgać do kieszonki po żółte kartki. Doczekaliśmy się również pierwszego gola. W 59. minucie na prowadzenie wyszli mistrzowie Niemiec. Po świetnym dośrodkowaniu Joshuy Kimmicha, Navasa precyzyjnym strzałem głową pokonał Kingsley Coman.

Po zdobyciu bramki, Bayern starał się pójść za ciosem i po raz kolejny “zranić” drużynę Thomasa Tuchela. Bawarczycy odważnie zaatakowali, choć bez bramkowego efektu, natomiast Francuzi początkowo nie potrafili w żaden sposób odpowiedzieć. Dopiero w 70. minucie do sytuacji strzeleckiej, po zagraniu z prawej strony boiska, doszedł Marquinhos, ale na wysokości zadania ponownie stanął Neuer.

Była to jednak jedyna sytuacja, jaką PSG wypracowało sobie po stracie bramki w kolejnych minutach. W końcówce meczu Bayern skutecznie wyeliminował wszystkie atuty francuskiej ekipy, w tym wyłączył z gry dwie jej największe gwiazdy – Neymara i Kyliana Mbappe. W doliczonym czasie gry szansę miał jeszcze rezerwowy Choupo-Moting, ale nie udało mu się po raz drugi w finałowym turnieju zostać bohaterem swojego zespołu. Gdy zabrzmiał ostatni gwizdek sędziego, giganci z Monachium mogli świętować szósty w historii triumf w najważniejszych klubowych rozgrywkach w Europie.

Komentarze