Callum Hudson-Odoi
Callum Hudson-Odoi fot. PressFocus

LM: Krasnodar walczył, Chelsea punktowała

Chelsea FC pokonała przekonująco 4:0 (1:0) w delegacji FK Krasnodar w meczu drugiej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów. Ekipa z zachodniego Londynu odniosła zasłużoną wiktorię, chociaż był moment, gdy przedstawiciel ligi rosyjskiej poczuł krew i mógł sprawić większe kłopoty podopiecznym Franka Lamparda.

Czytaj dalej…

Chelsea FC przystępowała do swojej potyczki w roli faworyta, ale nie mogła być pewna tego, że sięgnie po pełną pulę, bo przedstawiciel ligi rosyjskiej w ośmiu ostatnich spotkaniach w roli gospodarza, licząc wszystkie rozgrywki, z placu gry na tarczy schodził tylko raz. Piłkarze The Blues mieli natomiast zamiar odnieść swoje pierwsze zwycięstwo w delegacji od 14 września, gdy w pokonanym polu pozostawili Brighton & Hove Albion FC.

Od pierwszych fragmentów rywalizacji toczonej na Stadion FK Krasnodar byliśmy świadkami ciekawego widowiska, gdzie dominować od początku starała się Chelsea. Goście już w 13. minucie mogli objąć prowadzenie, gdy faulowany w polu karnym rywali był Timo Werner “Jedenastki” na gola nie zamienił jednak Jorginho, który trafił piłką w słupek.

Wynik rywalizacji został natomiast otwarty w 37. minucie. Bramkę na 1:0 zdobył Callum Hudson-Odoi, oddając strzał z prawej nogi z mniej więcej 14 metrów. Przy próbie Anglika nie popisał się golkiper gospodarzy, który w sobie tylko znany sposób dał się pokonać przez zawodnika londyńskiego teamu.

Po zmianie stron Krasnodar dążył do zdobycia bramki wyrównującej. Bliski tego był w 55. minucie Jurij Gaziński, ale piłka po jego uderzeniu trafiła w poprzeczkę, więc wynik się nie zmienił. Tymczasem w 75. minucie Chelsea podwyższyła swoje prowadzenie na 2:0, gdy Niemiec Werner wykorzystał rzut karny podyktowany za dotknięcie piłki ręką przez Aleksandra Martynovicha.

Wynik spotkania na 3:0 podwyższył z kolei Hakim Ziyech. Marokańczyk poradził sobie z jednym rywali, po czym oddał strzał z obrębu “szesnastki” swoich rywali. Christian Pulisic w 90. minucie ustalił rezultat na 4:0. Jednocześnie ekipa ze stolicy Anglii dopisała sobie trzy punkty, co skutkuje tym, że po dwóch kolejkach londyński team legitymuje się bilansem czterech “oczek”.

Komentarze