Klopp nie jest pewny awansu. Liczy na Fabinho

Fabinho
Fabinho PressFocus

Liverpool wygrał pierwszy mecz z RB Lipsk 2:0, ale biorąc pod uwagę kryzys w jakim znajdują się The Reds, nic przed rewanżem nie jest jeszcze przesądzone. Menedżer Jurgen Klopp liczy na to, że grę drugiej linii odmieni powracający po kontuzji Fabinho.

Zawodnik ten przez pewien czas wypełniał lukę Liverpoolu w defensywie. W lutym doznał jednak urazu i wypadł na kilka tygodni. Fabinho powrócił do składu The Reds na przegrany 0:1 mecz z Chelsea. Później dostał szansę na odpoczynek. W pojedynku z Fulham wszedł na boisko z ławki rezerwowych.

Teraz, jak donoszą media, Klopp zmierza wystawić go w wyjściowym składzie na pucharowy mecz z RB Lipsk. – Dobrze jest mieć go ponownie – powiedział Niemiec. – Nie chcieliśmy go zbytnio eksploatować, dlatego przeciwko Fulham rozpoczął mecz na ławce – dodał.

27-letni Fabinho wystąpił w tym sezonie w 29 meczach, w tym pięciu w ramach Ligi Mistrzów. Do klubu z Anfield trafił w lipcu 2018 roku z AS Monaco. Anglicy płacili za niego wówczas 45 mln euro.

Mecz na neutralnym gruncie

Z uwagi na pandemię koronawirusa mecz z RB Lipsk nie zostanie rozegrany na Anfield, tylko w Budapeszcie. Niektórzy twierdzą, że może to i lepiej, bo Liverpool przegrał sześć ostatnich meczów na własnym boisku.

– To nie ma nic wspólnego ze stadionem, tylko z formą i regularnością – zaznaczył Klopp. – Każdy nowy mecz to kolejna szansa na to, by tym razem wygrać – dodał.

Komentarze