LM. Fati bohaterem, Barcelona nadal w grze o awans!

Ansu Fati
PressFocus Na zdjęciu: Ansu Fati

Barcelona skromnie pokonała na wyjeździe Dynamo Kijów po trafieniu Ansu Fatiego. Tym samym Duma Katalonii pozostaje w grze o awans z grupy Ligi Mistrzów.

  • Barcelona uciekła spod topora i wywiozła skromne zwycięstwo ze stadionu Dynama Kijów
  • Trafienie Ansu Fatiego pozwala Katalończykom wciąż wierzyć w awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów

Fati bohaterem Barcelony, Katalończycy grają dalej

Barcelona podchodziła do spotkania czwartej kolejki fazy grupowej z nożem na gardle. Zwycięstwo nad Dynamem Kijów mogło bowiem sprawić, że Katalończycy zależeliby od siebie w kwestii awansu do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. Rozpoczęli z animuszem, bo już w trzeciej minucie przed dobrą szansą stanął Memphis Depay, ale jego strzał zablokował jeden z obrońców.

Następnie, w pierwszej połowie, lepsze okazje kreowali już gospodarze. W dwóch dogodnych sytuacjach nie potrafił sobie jednak poradzić Mykoła Szaparenko.

Po zmianie stron blisko zostania antybohaterem spotkania był Tomasz Kędziora. Arbiter podyktował rzut karny po rzekomym faulu Polaka na Ansu Fatim, ale po dokładnej analizie dostrzegł przewinienie w ataku. 19-letni napastnik Barcelony i tak zdołał jednak zostać bohaterem swojej drużyny. Wiele grze Katalończyków dało wejście na boisko rekonwalescenta, Ousmane’a Dembele. To właśnie Francuz napędził jedyną akcję bramkową. Ostatecznie dośrodkowanie z prawej strony przeciął jeden z obrońców Dynama, ale piłka spadła pod nogi Fatiego. Ten huknął bez zastanowienia, dając swoim kolegom gola na wagę trzech punktów.

To dla Blaugrany fantastyczne wieści. Wraz z porażką Benfiki, Katalończycy awansowali na drugie miejsce w grupie. Teraz mają awans we własnych rękach, ale by o nim marzyć, muszą poradzić sobie u siebie z przyjezdnymi z Lizbony w następnej kolejce.

Komentarze