Agresywny mecz w finale Ligi Europy, kapitan Eintrachtu zalany krwią [WIDEO]

Sebastian Rode
fot. PressFocus Na zdjęciu: Sebastian Rode

Eintracht Frankfurt w środowym finale Ligi Europy mierzył się z Rangersami. Walki z udziałem obu ekip nie brakowało. Potwierdza to sytuacja z pierwszej połowy, gdy w pewnym momencie zalany krwią na murawę upadł Sebastian Rode.

  • Bardzo ciekawe zawody miały miejsce w Sewilli, gdzie Eintracht mierzył się z Rangersami
  • W finale Ligi Europy nie brakowało walki
  • Na własnej skórze o brutalności przeciwników przekonał się Sebastian Rode

Finał Ligi Europy bez miękkiej gry

Eintracht Frankfurt przystępował do batalii z drużyną ze Szkocji w roli faworyta. Rangers jednak nie zamierzali tanio sprzedać skóry w boju rozgrywanym na Estadio Ramon Sanchez Pizjuan.

Podopieczni Giaanniego Van Bronckhorsta w rywalizacji z ekipą z Bundesligi od pierwszych fragmentów rywalizacji zaprezentowali bardzo agresywne oblicze. Następstwem tego był fakt, że już w piątej minucie zalany krwią na murawę upadł Sebastian Rode. Kapitan Eintrachtu starł się Jonem Lundstramem. Jednocześnie na boisko musiały wkroczyć służby medyczne, które na głowę zawodnika niemieckiej ekipy nałożyły charakterystyczny niebieski opatrunek.

Mimo że wydawało się, że Rode będzie musiał szybko opuścić boisko, co sugerowali też rozgrzewający się intensywnie za linią boczną boiska piłkarze Eintrachtu, to ostatecznie doświadczony zawodnik wrócił do gry. 31-latek kontynuował grę z bandażem na głowie. Tymczasem piłkarz rywali nie otrzymał za ostre wejście w przeciwnika nawet upomnienia.

Czytaj więcej: Awantury na ulicach Sewilli. Kibole Eintrachtu i Rangersów dali o sobie znać [WIDEO]

Komentarze