Puchar Króla: nieskuteczny Messi, porażka Barcelony

Ivan Rakitić
Ivan Rakitić PressFocus

Sevilla zrobiła ogromny krok w kierunku awansu do finału Pucharu Króla. Podopieczni Julena Lopeteguiego pokonali 2:0 Barcelonę w pierwszym półfinałowym spotkaniu, które rozegrane zostało na Estadio Ramon Sanchez Pizjuan. Wynik mógłby być inny, gdyby nie brak skuteczności ze strony Lionela Messiego.

Pierwszą bardzo dobrą okazję do objęcia prowadzenia w 12. minucie wypracowali sobie goście z Barcelony. Wówczas do świetnie zagranej w pole karne piłki dopadł Lionel Messi, ale jego uderzenie z powietrza nogami zdołał wybronić Yassine Bounou. Siedem minut później groźnie zrobiło się pod bramką Barcelony, ale Jules Kounde w tej sytuacji uderzył jeszcze niecelnie.

Większą precyzją francuski obrońca wykazał się w 25. minucie, kiedy dał prowadzenie Sevilli. Kounde świetnie wpadł w pole karne mijając Samuela Umtitiego, a następnie mocnym strzałem w kierunku dalszego rogu pokonał Marca-Andre ter Stegena.

W końcówce pierwszej połowy Sevilla mogła zdobyć drugiego gola, ale tym razem wysoką klasę potwierdził niemiecki bramkarz Barcelony. Ter Stegen przeniósł bowiem nad poprzeczkę piłkę po mocnym strzale Sergio Escudero. Niemniej jednak na przerwę w znacznie lepszych nastrojach schodzili gospodarze.

W drugiej połowie Barcelona szukała dogodnej sytuacji do doprowadzenia do wyrównania. Zdecydowanie najgroźniejszym zawodnikiem w jej szeregach był Lionel Messi, który kilkakrotnie próbował zaskoczyć bramkarza Sevilli. Piłka albo jednak mijała jego bramkę, albo popisywał się skutecznymi interwencjami.

Tymczasem pięć minut przed końcem meczu padł drugi gol dla Sevilli, który może być bardzo ważny w kontekście awansu. Gospodarze wyprowadzili wówczas świetny kontratak, który celnym uderzeniem wykończył były piłkarz Barcelony Ivan Rakitić.

Rewanżowe spotkanie na Camp Nou w Barcelonie rozegrane zostanie dopiero 3 marca. W drugiej półfinałowej parze o awans do finału walczyć będą jedenastki Athletic Bilbao i Levante. Pierwsza konfrontacja na San Mames odbędzie się w czwartek (11 lutego).

Komentarze