Zbigniew Boniek
Zbigniew Boniek fot. Grzegorz Wajda

Boniek: Trzeba walczyć, a nie płakać

Reprezentacja Polski nie popisała się w meczu piątej kolejki Ligi Narodów UEFA, przegrywając z Włochami 0:2. Lawina krytyki spadła na głowy piłkarzy Biało-czerwonych. Kilka zdań komentarza na temat postawy podopiecznych Jerzego Brzęczka wyraził w rozmowie z Interia.pl prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej.

Czytaj dalej…

Reprezentacja Polski przed niedzielnym spotkaniem była liderem grupy pierwszej w dywizji A. Po zakończeniu potyczki ze Squadra Azzurra piłkarze Biało-czerwonych spadli na trzecie miejsce, na co wpływ miała też pewna wygrana Holendrów z Bośnią i Hercegowiną.

– To tylko jeden mecz, a w krytyce naszej reprezentacji podążamy często od ściany do ściany. Proszę ode mnie nie wymagać, abym ja również wtapiał się w ten trend – mówił Zbigniew Boniek w rozmowie z Interia.pl.

Szerokim echem odbiło się milczenie Roberta Lewandowskiego, gdy napastnik Bayernu Monachium został po spotkaniu z Włochami zapytany o plan na grę z tym rywalem. O ile wymowne milczenie zostało w powszechnej opinii odebrane za brak pomysłu na grę, to sternik Polskiego Związku Piłki Nożnej próbował część odpowiedzialności za wynik przerzucić z trenera na samych zawodników.

– Oczywiście, ja doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że trener jest odpowiedzialny za wiele aspektów, ale powiedzmy sobie szczerze: jeżeli piłkarze mają słabszy dzień, grają prawie na stojąco, to przerzućmy część odpowiedzialności również na nich – rzekł Boniek.

Od niedzielnego wieczoru w mediach zaczęły pojawiać się głosy, że czas Jerzego Brzęczka w reprezentacji Polski dobiegł końca, na co wpływ ma mieć fakt, że drużyna od mundialu w Rosji nie poprawiła swojego stylu gry, nie licząc meczów z zespołami teoretycznie słabszymi. Czy prezes PZPN-u bierze pod uwagę zastąpienie aktualnego opiekuna reprezentacji Polski innym trenerem? W tej kwestii Boniek wypowiedział się dość enigmatycznie.

– Proszę się nie obawiać, jeśli zajdzie konieczność podjęcia drastycznych decyzji, to ja się ich nie będę obawiał. Na razie jednak trzeba walczyć, a nie płakać – skwitował 64-latek.

Już w najbliższą środę reprezentacja Polski zaliczy kolejny ważny bój z mocnym rywalem. Na Stadionie Śląskim w Chorzowie piłkarze Biało-czerwonych zmierzą się z Holandią. Start spotkania zaplanowany jest na godzinę 20:45.

Komentarze