Jerzy Brzęczek
Jerzy Brzęczek fot. Grzegorz Wajda

Brzęczek: Nie było widać u zawodników obaw

Selekcjoner reprezentacji Polski Jerzy Brzęczek nie krył zadowolenia po pokonaniu na wyjeździe Izraela 2:1 (1:0) w sobotnim meczu 9. kolejki grupy G eliminacji Euro 2020.

Czytaj dalej…

Na Teddy Stadium w Jerozolimie prowadzenie Biało-czerwonym zapewnił już po czterech minutach gry Grzegorz Krychowiak. Pomocnik Lokomotiwu Moskwa skutecznie przymierzył z kilku metrów w krótki róg po dośrodkowaniu z kornera. Dziewięć minut po zmianie stron podwyższył z bliska Krzysztof Piątek, dobijając piłkę po kolejnym stałym fragmencie gry. Dwie minuty przed końcem kontaktowe trafienie sytuacyjnym strzałem z pola karnego uzyskał Moanes Dabour, ale na więcej miejscowych nie było już stać.

Polacy po siódmym zwycięstwie w tych eliminacjach zapewnili sobie pierwsze miejsce w grupie G, bez względu na wynik ostatniego meczu ze Słowenią w Warszawie.

– Pierwsza połowa była bardzo dobra w naszym wykonaniu. Druga pokazała jak piłka nożna jest zmienna. Mieliśmy kontrolę, ale nie udało nam się zamknąć tego spotkania. Nie wykorzystywaliśmy swoich szans. Mimo wszystko jestem zadowolony z tego meczu – wyznał Brzęczek dla oficjalnego serwisu reprezentacji Polski.

– Jest jednak kilka wniosków do wyciągnięcia. Chciałbym pogratulować chłopakom. Nie można przecież zapominać całej otoczki tego meczu. Nie było widać u zawodników obaw. Jestem dumny z tej drużyny – podkreślił selekcjoner Biało-czerwonych.

– Taki był plan, żeby od początku rozpoczął Krzysztof Piątek. Udało mu się zdobyć w drugiej połowie bardzo ważną dla niego bramkę. Później zależało nam na wzmocnieniu ataku i wpuściliśmy Roberta Lewandowskiego. Reagowaliśmy na to, co dzieje się na boisku. Zależało nam na silniejszym środku pola, więc Krzysztofa Piątka zastąpiliśmy Mateuszem Klichem – podsumował Brzęczek.

Komentarze