Paulo Sousa wskazał cel na mecz z San Marino

Paulo Sousa
Paulo Sousa fot. Grzegorz Wajda

Paulo Sousa zabrał głos tuż przed meczem Polska-San Marino. Portugalczyk zdradził cele na dzisiejsze spotkanie.

  • Paulo Sousa udzielił wywiadu dla TVP Sport
  • Portugalczyk zdradził jakie cele na na mecz z San Marino
  • Opiekun biało-czerwonych wypowiedział się także na temat Łukasza Fabiańskiego, który kończy karierę w kadrze

”On na ten wieczór zasługuje”

Paulo Sousa prowadził reprezentację Polski już 11 razy. Za jego kadencji biało-czerwoni wygrali tylko trzykrotnie. Czwarte zwycięstwo ma nastąpić dzisiaj przeciwko San Marino. Nie jest to wymagający przeciwnik, ale Portugalczyk ma jednak pewne oczekiwania wobec swoich podopiecznych. Co będzie dla niego najważniejsze w najbliższej potyczce?

Myślę, że mentalność. Ważne, żeby wszyscy czuli się świeżo. Musimy rosnąć jako rodzina. Musimy budować naszą zwycięską mentalność Jesteśmy drużyną i staramy się zawsze kreować wiele okazji, strzelać bramki w każdym meczu, przeciwko każdemu rywalowi. To jest coś, co chcę widzieć – powiedział Paulo Sousa.

Chcę widzieć zespół, gdzie indywidualności mają odpowiednie podejście. Chcę widzieć odpowiedzialność, dużo szacunku do piłki, przeciwnika, naszych fanów. Chcę, żebyśmy byli efektywni, mieli dobre ostatnie podanie i wykończenie akcji. Chcemy rosną, rozwijać zawodników, spowodować, aby rywalizacja wewnątrz naszej grupy była coraz wyższa i trudniejsza dla piłkarzy – dodał opiekun reprezentacji Polski.

Mecz z San Marino będzie wyjątkowy dla Łukasza Fabiańskiego, który rozegra pożegnalne spotkanie w koszulce z orłem na piersi. Dla piłkarze West Hamu będzie to występ numer 57. Jak na zgrupowaniu zachowywał się Fabiański?

Od pierwszego dnia towarzyszy mu wielki uśmiech. Jest bardzo emocjonalny, ale przede wszystkim szczęśliwy jak dziecko. Jest skoncentrowany. Zależy mu na tym, aby zagrać dobrze, wesprzeć zespół, aby wygrać. Cale środowisko, którego tworzy Łukasz i wszystko co jest wokół, ma pomóc mi, aby to był wieli wieczór dla niego, bo on na ten wieczór zasługuje – przyznał Paulo Sousa.

Czytaj także: Polska – San Marino: Sousa ogłosił skład na mecz

Komentarze