Jakubas ze szpilką w Widzew. Mocne słowa właściciela

Motor Lublin nie obrał takiej strategii transferowej jak Widzew Łódź. Jednocześnie w rozmowie z Tomaszem Ćwiąkałą ciekawą opinią podzielił się właściciel klubu.

Zbigniew Jakubas
Obserwuj nas w
fot. PressFocus Na zdjęciu: Zbigniew Jakubas

Zbigniew Jakubas mówił wprost. Tego Motor chce uniknąć

Motor Lublin to obecnie zespół zaangażowany w walkę o utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie. Po rozegraniu 20 ligowych kolejek na koncie drużyny Mateusza Stolarskiego znajdują się 24 punkty. Tym samym lublinianie mają cztery punkty przewagi nad strefą spadkową. Tymczasem ostatnio interesującymi przemyśleniami podzielił się właściciel Motoru.

– Jeżeli kluby zaczną wydawać więcej, niż mogą zarobić, to zbankrutują. Nie wierzę w irracjonalność. Tylko jeden klub w tym momencie destabilizuje to, co działo się w piłce nożnej. Zobaczymy, na ile wystarczy im siły i środków. To jest droga donikąd – powiedział Zbigniew Jakubas w rozmowie z Tomaszem Ćwiąkałą na kanale dziennikarza na platformie YouTube.

– Trzeba stworzyć podstawy i fundamenty. Klub nie może wisieć na jednej firmie czy jednym właścicielu. Zastanawiam się docelowo, czy nie przeznaczyć w Motorze części udziałów dla socios. Przecież nie będę w Motorze przez następne 20 lat. Muszę zabezpieczyć stabilność klubu na przyszłość. Motor nie może wisieć na łasce Jakubasa – zaznaczył biznesmen.

Lublinianie już w najbliższą niedzielę rozegrają kolejne spotkanie ligowe. W ramach 21. kolejki PKO BP Ekstraklasy zmierzą się w roli gospodarza z Lechią Gdańsk. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 12:15. Pierwsza potyczka pomiędzy zespołami w obecnej kampanii zakończyła się remisem (3:3).

POLECAMY TAKŻE