Mioduski wycenił Legię! Potencjalny kupiec musi wyłożyć fortunę

Legia Warszawa znalazła się w trudnym momencie. Dariusz Mioduski nie zamierza jednak sprzedawać klubu. W podcaście "Ofensywni" ujawniono, że biznesmen, który byłby zainteresowany kupnem klubu, usłyszał od obecnego właściciela kwotę 200 milionów euro.

Dariusz Mioduski
Obserwuj nas w
Maciej Rogowski / Alamy Na zdjęciu: Dariusz Mioduski

200 mln euro – na tyle Mioduski wycenił Legię Warszawa

Legia Warszawa chciałaby z pewnością jak najszybciej zapomnieć o obecnym sezonie. Mimo awansu do europejskich pucharów przygoda z Ligą Konferencji zakończyła się brakiem awansu do fazy pucharowej. Co więcej, w Ekstraklasie spisują się fatalnie, będąc w strefie spadkowej po 20. kolejkach. Jak na razie nie pomogła nawet zmiana trenera, ponieważ Marek Papszun nie odniósł jeszcze zwycięstwa.

W dwóch meczach na sześć możliwych punktów zdobyli tylko jeden, remisując z Arką Gdynia (2:2). Wcześniej przegrali z Koroną Kielce (1:2). Kibice za koszmarny sezon winią Dariusza Mioduskiego, czyli właściciela Legii Warszawa. Fani nie kryją się ze swoimi życzeniami, otwarcie domagając się sprzedaży klubu. 62-latek nie zamierza jednak odchodzić ze stołecznego klubu.

Piotr Wołosik w podcaście „Ofensywni” ujawnił, że jest jeden chętny na zakup Legii Warszawa. Biznesmen pytał nawet o cenę, ale Mioduski zażądał kosmicznych pieniędzy, wyceniając Wojskowych na 200 milionów euro.

Niedawno jeden z biznesmenów podpytywał właściciela Legii – nie wiem, czy bezpośrednio, czy jego otoczenie – za ile można byłoby Legię kupić. Z wiarygodnego źródła, z tym źródłem siedziałem, rozmawiałem. Dowiedziałem się, że aktualna cena to nie jest już 100 milionów euro, o których mówiło się do niedawna. Jeśli jest jakiś chętny, to musi przygotować 200 mln euro – powiedział Piotr Wołosik.

To jest cena, która jest podyktowana przez właściciela tym, że jest ośrodek, laboratorium Legii, potencjał kibicowski, wszystko. Ten biznesmen jest skłonny podjąć rozmowy, gdyby to było 300 milionów złotych – dodał w programie „Ofensywni”.

POLECAMY TAKŻE