Grad bramek w Zabrzu, pierwsza asysta Podolskiego

Lagator i Jimenez
Lagator i Jimenez PressFocus

Górnik Zabrze pokonał u siebie z Wisłą Płock (4:2) po świetnej drugiej połowie. Dublet dla przyjezdnych zanotował Rafał Wolski, a Lukas Podolski popisał się debiutancką asystą na boiskach Ekstraklasy. Bramki przełamujące impas zdobyli Bartosz Nowak i Krzysztof Kubica.

Początek spotkania nie był zbyt interesujący. Najważniejszym wydarzeniem była żółta kartka dla Lukasa Podolskiego, którą Niemiec obejrzał już po kilkudziesięciu sekundach od pierwszego gwizdka. Między 19. a 23. minutą obejrzeliśmy jednak dwa gole. Najpierw Wisła Płock przeprowadziła dobrą akcję, a przytomną asystę zanotował Damian Warchoł. 26-latek wystawił piłkę Rafałowi Wolskiemu, a ten uderzył bez przyjęcia, wyprowadzając przyjezdnych na prowadzenie.

Nie cieszyli się jednak z niego długo. Szybko skrzydłem ruszył Podolski, po czym dojrzał w szesnastce Piotra Krawczyka, który szybko przywrócił rezultat remisowy.

Grad bramek po przerwie

Wszystko, czego brakowało w pierwszej połowie, wynagrodziła druga. Goście jeszcze przed upływem kwadransa po przerwie odzyskali prowadzenie. Robert Dadok sfaulował Dominika Furmana, za co arbiter musiał podyktować jedenastkę. Tę na gola zamienił Wolski, notując dublet. Nie wystarczył on jednak nawet, by zapewnić swej drużynie punkt.

Przebudził się bowiem Górnik. W 64. minucie Dadok ruszył prawą stroną i przerzucił na przeciwległą. Stamtąd huknął w spojenie Erik Janza, a z bliska piłkę do siatki wbił Jesus Jimenez. Trener Urban zdecydował się wprowadzić na ostatni kwadrans Bartosza Nowaka i okazało się to strzałem w dziesiątkę. 28-latek wykorzystał błąd Wisły przy wybiciu z autu i wyprowadził zabrzan na prowadzenie. Chwilę później rozbitych rywali dobił Krzysztof Kubica, wykorzystując przytomną asystę Jimeneza.

Górnik rozegrał efektowną drugą połowę, w której zdołał odrobić straty, po czym zapewnić sobie komplet punktów. Świetny mecz zanotował Jimenez, autor bramki i dwóch asyst, a kibiców zabrzan musi cieszyć także pierwsza asysta Podolskiego.

Komentarze