Legia z przełamaniem, Pekhart był blisko gola sezonu

Legia Warszawa- Raków Częstochowa
Obserwuj nas w
fot. PressFocus Na zdjęciu: Legia Warszawa- Raków Częstochowa

Mecz na szczycie w ramach 16. kolejki PKO Ekstraklasy zakończył się po myśli Legii Warszawa. Mistrzowie Polski na swoim stadionie pokonali Raków Częstochowa 2:0 i po dwóch porażkach z rzędu wrócili na zwycięski szlak. Niebiesko-czerwoni zanotowali natomiast czwartą porażkę w sezonie.

Legia Warszawa w boju z ekipą Marka Papszuna kończyła sobotnie granie w lidze polskiej. Tym samym wicelider mierzył się z trzecią drużyną w stawce, co mogło zwiastować duże emocje. W szeregach gości nie zagrał Kamil Piątkowski, który w ostatnim czasie załatwiał w Austrii formalności związane ze swoją przeprowadzką do Red Bull Salzburg.

Raków bez wiary w sukces na Łazienkowskiej

W pierwszej części gry byliśmy świadkami wyrównanego starcia ze wskazaniem na gospodarzy. Legia miała więcej sytuacji strzeleckich i oddała też więcej celnych strzałów na bramkę rywali. Wojskowi mieli pięć prób, przy dwóch szansach częstochowian.

Wynik rywalizacji został otwarty w 29. minucie, gdy z dobrej strony pokazał się Paweł Wszołek. Pomocnik Legii wyróżnił się celnym dośrodkowaniem, a piłkę do siatki skierował Luquinhas. Tymczasem w 35. minucie Andre Martins miał okazję na podwyższenie prowadzenia gospodarzy, oddając uderzenie z dystansu, ale bramkarz Rakowa spisał się bez zarzutu.

Goście najbliżej zdobycia bramki byli natomiast w 41. minucie. Fran Tudor oddał w dużym zamieszaniu pod bramką rywali strzał z lewej nogi. Świetną interwencją popisał się jednak Artur Boruc i na przerwę legioniści mogli udać się z jednobramkowym prowadzeniem.

Legia wywiera presję na Pogoni

W drugiej połowie Legia szukała kolejnego gola. Bliski tego był w 48. minucie Tomas Pekhart, który oddał efektowne uderzenie z przewrotki. Nie dał się jednak zaskoczyć Dominik Holec, ratując swój zespół przed stratą bramki. Niewiele z kolei brakowało, aby w 56. minucie Vladislavs Gutkovskis skierował piłkę do siatki. Łotysz wślizgiem próbował pokonać golkipera rywali, ale bez efektu.

Dalej szukający swojego 14 gola w sezonie Tomas Pekhart dopiął swego w 64. minucie. Napastnik Legii wykorzystał rzut karny podyktowany za przewinienie Frana Tudora na Filipie Mladenoviciu. Czech oddał pewny strzał i mieliśmy 2:0 dla Wojskowych. Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie. Jednocześnie Legia wywalczyła 10. zwycięstwo w sezonie.

Komentarze